Polityka

Rzecznik rządu o śledztwie ws. Tuska: Doktryna Neumanna już nie chroni polityków

Wczoraj media poinformowały, że w związku z zawiadomieniem Marka Falenty, warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie możliwości przekroczenia uprawnień przez Donalda Tuska w 2014 roku. Lider Platformy Obywatelskiej natychmiast zaczął sugerować, że działania prokuratury są motywowane politycznie. Do tych zarzutów odniósł się na dzisiejszej konferencji prasowej rzecznik rządu Piotr Müller.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)
Wczoraj media poinformowały, że w związku z zawiadomieniem Marka Falenty, warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie możliwości przekroczenia uprawnień przez Donalda Tuska w 2014 roku. Lider Platformy Obywatelskiej natychmiast zaczął sugerować, że działania prokuratury są motywowane politycznie. Do tych zarzutów odniósł się na dzisiejszej konferencji prasowej rzecznik rządu Piotr Müller.

Wedle informacji przekazanych wczoraj przez portal tvp.info, Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęło 11 kwietnia br. Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi o zawiadomienie Marka Falenty, w którym poinformował on o możliwości przekroczenia uprawnień przez premiera Donalda Tuska w 2014 roku. Sprawa ma związek z aferą podsłuchową i importem rosyjskiego węgla. W ocenie Marka Falenty, lider PO mógł przekroczyć uprawnienia w związku z kontrolą prowadzoną w spółce Składy Węgla.

- „PiS ściga mnie za walkę mojego rządu z importem rosyjskiego węgla. Prokuratura działa na wniosek skazanego za nielegalne podsłuchy importera tego węgla Marka Falenty. Użył on swych taśm, w porozumieniu z PiS, w celu obalenia rządu. Scenariusz pisany cyrylicą”

- skomentował działania prokuratury Donald Tusk.

Pytany o ten wpis rzecznik rządu Piotr Müller zauważył, że prokuratura odpowiedziała na złożone zawiadomienie.

- „Nie ma w tej chwili informacji o postawieniu żadnych zarzutów”

- podkreślił.

- „Czy ja rozumiem, że Donald Tusk proponuje, że jak wobec Donalda Tuska stawiane są jakiekolwiek zarzuty, to cały aparat państwowy ma stanąć na baczność i powiedzieć: nie, nie realizujemy żadnych działań, nie wyjaśniamy sytuacji, bo to jest Donald Tusk?”

- pytał polityk.

- „Jeżeli tak uważa opozycja to oczywiście może tak twierdzić i rozumiem, że była taka doktryna – zwana doktryną Neumana– za czasów PO. Natomiast teraz ona nie obowiązuje”

- dodał.

Źródło: PAP, tvp.info.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej