Polityka

SG reaguje na skandaliczne słowa Chyry o „przerzucaniu dzieci na Białoruś, przez drut kolczasty” [Wideo]

- Mój syn, który ma okres patriotyczny, Polska mu się dobrze kojarzy, zna piosenki z Powstania Warszawskiego, czy tam może jedną jakąś piosenkę, ale już to jest dla niego… I teraz co ja mam mu powiedzieć, co robi polskie wojsko dzisiaj. Że wyrzuca te dzieci przez druty kolczaste na Białoruś, to mam im mówić? - powiedział aktor Andrzej Chyra w trakcie czwartkowego „Tour de Konstytucja”, który u swego boku miał sędziego Igora Tuleyę.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Onet News, TVP Info)
Fot. Screenshot - YouTube (Onet News, TVP Info)
- Mój syn, który ma okres patriotyczny, Polska mu się dobrze kojarzy, zna piosenki z Powstania Warszawskiego, czy tam może jedną jakąś piosenkę, ale już to jest dla niego… I teraz co ja mam mu powiedzieć, co robi polskie wojsko dzisiaj. Że wyrzuca te dzieci przez druty kolczaste na Białoruś, to mam im mówić? - powiedział aktor Andrzej Chyra w trakcie czwartkowego „Tour de Konstytucja”, który u swego boku miał sędziego Igora Tuleyę.

Portal niezalezna.pl poprosił o komentarz w tej sprawie Straż graniczną.

– Najważniejsze, żeby dzieciom przypominać, że gdy zasypiają w bezpiecznych domach, w bezpiecznym kraju , ktoś wychodzi na nocne służby i dba o to, aby też mogły obudzić się bezpieczne – powiedziała rzecznik prasowy Komendanta Głównego Straży Granicznej por. Anna Michalska.

Michalska podkreśliła, że przede wszystkim dzieci „warto uczyć szacunku i mówić prawdę” bez potrzeby wymyślania nieprawdy i opowiadać „o bohaterskich funkcjonariuszach, którzy ryzykują życie i zdrowie wychodząc na bagna, mokradła, moknąc i marznąc aby ratować ludzi”.

Rzecznik przypomniała, że Straż Graniczna jest stale oczerniana przez niektóre środowiska, a polscy funkcjonariusze od początku trwania presji migracyjnej „uratowali życie i zdrowie prawie 80 cudzoziemców prowadząc 22 akcje ratownicze (w tym w 2023 r. – 11 akcji podczas których uratowano 14 osób)”.

Zwróciła też uwagę, że atakowani „funkcjonariusze SG tez mają rodziny i dzieci, które czekają i martwią, czy po służbie ich matki czy ojcowie wrócą do domów”.

Czy nikt nie będzie do nich strzelał, czy nie będą musieli uczestniczyć w pościgach za niebezpiecznymi przestępcami, czy sami nie będą musieli użyć broni. Są dzieci, których rodzice codziennie ryzykują życie i zdrowie – stwierdziła por. Michalska.

Źródło: niezalezna.pl, twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej