Polska

Sąd Najwyższy rozpoczął rozpatrywanie protestów wyborczych. Trzy uznane, ale bez wpływu na wynik

Sąd Najwyższy rozpoczął ocenę napływających protestów wyborczych, które dotyczyły tegorocznych wyborów prezydenckich. Jak poinformował przedstawiciel zespołu prasowego SN, Maciej Brzózka, trzy z nich uznano za zasadne, jednak nie miały one wpływu na wynik wyborów. Pozostałe 115 protestów zostało odrzuconych ze względów formalnych.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Maryja)
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Maryja)
Sąd Najwyższy rozpoczął ocenę napływających protestów wyborczych, które dotyczyły tegorocznych wyborów prezydenckich. Jak poinformował przedstawiciel zespołu prasowego SN, Maciej Brzózka, trzy z nich uznano za zasadne, jednak nie miały one wpływu na wynik wyborów. Pozostałe 115 protestów zostało odrzuconych ze względów formalnych.

Zgodnie z obowiązującą procedurą, protesty są rozpatrywane przez trzyosobowe składy sędziowskie w postępowaniu nieprocesowym. W przypadku naruszeń formalnych, protesty są pozostawiane bez dalszego biegu. Jeśli protest spełnia wymogi formalne, Sąd analizuje jego zasadność i ewentualny wpływ na wynik wyborów.

Dotychczasowe protesty, które SN uznał za zasadne, dotyczyły m.in. nieprawidłowości w użyciu zaświadczeń do głosowania. W jednej z sytuacji nie odnotowano w protokole faktu oddania głosu przez osoby głosujące na podstawie zaświadczenia. W innej, członkowie komisji pomylili zaświadczenia wydane na I i II turę wyborów.

Do Sądu Najwyższego wpłynęło ponad 10,5 tysiąca protestów, jednak wiele z nich zostało połączonych w sprawy zbiorcze. Ostateczna decyzja w sprawie ważności wyborów zostanie podjęta przez skład całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN w terminie do 2 lipca. Wówczas, na jawnym posiedzeniu, SN rozstrzygnie, czy wybory prezydenckie były ważne.

Źródło: niezalezna.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej