Polityka

Sąd: Przemysław Major winny znieważenia premiera i pomówienia Straży Granicznej

Drugi zastępca burmistrza Cieszyna Przemysław Major (zezwolił na publikację danych) zyskał w Polsce medialny rozgłos w czasie kryzysu na polsko-białoruskiej granicy, kiedy atakował polski rząd i służby za działania podejmowane w celu powstrzymania ataku hybrydowego skierowanego przeciw Polsce przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Sąd uznał go za winnego znieważenia szefa polskiego rządu i pomówienia instytucji państwowych, ale sprawę warunkowo umorzył.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Straż Graniczna)
Fot. screenshot - YouTube (Straż Graniczna)
Drugi zastępca burmistrza Cieszyna Przemysław Major (zezwolił na publikację danych) zyskał w Polsce medialny rozgłos w czasie kryzysu na polsko-białoruskiej granicy, kiedy atakował polski rząd i służby za działania podejmowane w celu powstrzymania ataku hybrydowego skierowanego przeciw Polsce przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Sąd uznał go za winnego znieważenia szefa polskiego rządu i pomówienia instytucji państwowych, ale sprawę warunkowo umorzył.

Przemysław Major, w czasie kryzysu na polsko-białoruskiej granicy, opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym oznaczył Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Obrony Narodowej, Straż Graniczną, Mateusza Morawieckiego oraz Prawo i Sprawiedliwość, pisząc: „niczym się nie różnicie od nazistów. Niczym!”. Równie szokujący był dobór fotografii ilustrującej wpis. Mężczyzna dodał zdjęcie małych dzieci opuszczających niemiecki obóz Auschwitz i dzieci stojących za ogrodzeniem placówki Straży Granicznej w Michałowie, gdzie udzielano pomocy migrantom z Bliskiego Wschodu.

Prokuratura zarzuciła samorządowcowi zniesławienie konstytucyjnych organów władzy. Ze stanowiskiem prokuratury zgodził się Sąd Rejonowy w Cieszynie.

- „W ocenie sądu wpis oskarżonego miał charakter znieważający konstytucyjny organ państwa – prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego”

- podkreślił sędzia Sławomir Korcz.

Sąd przyznał, że mężczyzna zniesławił również Straż Graniczną, MON i MSWiA, a także partię PiS.

- „Zdaniem sądu zarzut sformułowany przez oskarżonego, przyrównujący działanie instytucji oraz partii politycznej wobec dzieci zatrzymanych w placówce Straży Granicznej w Michałowie do działań nazistów podejmowanych w obozach koncentracyjnych, stanowi pomówienie zmierzające do poniżenia tych podmiotów w opinii publicznej”

- uzasadnił sędzia.

Sąd jednak warunkowo umorzył sprawę stwierdzając, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie były znaczne. Sędzia zwrócił przy tym uwagę, że samorządowiec przeprosił za swoje słowa.

Zobacz również: Sędzia grozi funkcjonariuszom strzegącym granicy: Osądzimy was

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej