Polityka

Sąd wyłącza sędziego w sprawie Romanowskiego. Prawomocna decyzja

Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek posła Marcina Romanowskiego o wyłączenie sędziego prowadzącego jego sprawę. Powodem były wątpliwości co do bezstronności sędziego, który miał publicznie wyrażać swoje sympatie polityczne. Tymczasem węgierskie władze podtrzymały decyzję o przyznaniu byłemu wiceministrowi azylu.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Prawo SWWS)
Fot. Screenshot - YouTube (Prawo SWWS)
Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek posła Marcina Romanowskiego o wyłączenie sędziego prowadzącego jego sprawę. Powodem były wątpliwości co do bezstronności sędziego, który miał publicznie wyrażać swoje sympatie polityczne. Tymczasem węgierskie władze podtrzymały decyzję o przyznaniu byłemu wiceministrowi azylu.

Jak poinformował mecenas Bartosz Lewandowski, obrońca posła Romanowskiego, Sąd Okręgowy w Warszawie w postanowieniu z 17 lutego 2025 r. przychylił się do wniosku o wyłączenie sędziego referenta. Decyzja jest prawomocna.

„Sąd uznał, że wpisy i komentarze sędziego, w których dawał wyraz swoim poglądom politycznym, mogą budzić uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności” – przekazał Lewandowski.

Poseł wskazywał, że sędzia publicznie wypowiadał się na tematy polityczne na serwisie X, co mogło wpłynąć na jego obiektywność w sprawie dotyczącej byłego wiceministra sprawiedliwości i obecnego posła na Sejm RP.

Po decyzji sądu sprawa została przekazana do losowego przydziału nowego sędziego referenta.

W kontekście postępowania sądowego w Polsce, węgierski sąd podtrzymał decyzję władz w Budapeszcie o przyznaniu Marcinowi Romanowskiemu statusu uchodźcy. Były wiceminister sprawiedliwości może tym samym korzystać z prawa do swobodnego przemieszczania się na terenie Węgier.

„Procedura azylowa została przeprowadzona zgodnie z prawem, a decyzja została utrzymana w mocy przez sąd” – podało węgierskie ministerstwo sprawiedliwości.

Źródło: x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej