Polska

Scenariusz rumuński? NASK alarmuje o zewnętrznej ingerencji w wybory

NASK alarmuje o zagranicznej ingerencji w polskie wybory za pośrednictwem reklam sponsorowanych na Facebooku. Komentując niepokojący komunikat, posłowie opozycji pytają, czy przed wyborami prezydenckimi rozpoczęto realizację rumuńskiego scenariusza.

3 min czytania
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Fot. screenshot - YouTube [Europejskie Forum Nowych Idei (EFNI)]
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Fot. screenshot - YouTube [Europejskie Forum Nowych Idei (EFNI)]
NASK alarmuje o zagranicznej ingerencji w polskie wybory za pośrednictwem reklam sponsorowanych na Facebooku. Komentując niepokojący komunikat, posłowie opozycji pytają, czy przed wyborami prezydenckimi rozpoczęto realizację rumuńskiego scenariusza.

„Wariant rumuński” stał się sformułowaniem określającym polityczne unieważnienie wyborów pod pretekstem rzekomej walki z rosyjską dezinformacją. Pod koniec ub. roku pierwszą turę wyborów prezydenckich w Rumunii wygrał prawicowy polityk Călin Georgescu. Wynik wyborów został jednak zakwestionowany przez liberalny establishment i instytucje Unii Europejskiej, pod pretekstem rzekomego wpływu rosyjskiej propagandy na proces wyborczy. Ostatecznie, przy aplauzie Komisji Europejskiej, wybór obywateli Rumunii został unieważniony przez rumuński sąd konstytucyjny, a Georgescu został wykluczony z ponownego udziału w wyborach.

Czy podobny scenariusz może zostać zrealizowany w Polsce? Kolejne obawy w tym względzie budzi komunikat Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej Państwowego Instytutu Badawczego, w którym zaalarmowano o „możliwej próbie ingerencji w kampanię wyborczą”.

- „Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK zidentyfikował reklamy polityczne na platformie Facebook, które mogą być finansowane z zagranicy. Materiały wyświetlane były na obszarze Polski”

- czytamy w komunikacie.

Wedle informacji przekazanych przez NASK, „zaangażowane w kampanię konta reklamowe w ciągu ostatnich 7 dni wydały na materiały polityczne więcej niż jakikolwiek komitet wyborczy”.

- „Działania miały pozornie wspierać jednego z kandydatów i dyskredytować innych. Realizowane przez konta reklamowe kampanie dotyczyły szczególnie Rafała Trzaskowskiego, Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena. Analiza wskazuje na możliwą prowokację. Jej celem mogło być działanie na szkodę kandydata rzekomo wspieranego przez tego typu reklamy oraz destabilizacja sytuacji przed wyborami prezydenckimi”

- twierdzą autorzy.

O sprawie zaalarmowano właściciela Facebooka oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W reakcji firma META zablokowała już reklamy, na które wskazała NASK.

Radosław Fogiel: To są kpiny

Na komunikat NASK zareagował m.in. poseł PiS Radosław Fogiel.

- „Przecież to są kpiny! Sprawa zrobiła się głośna i trudno dalej udawać, że nie widzi się reklam atakujących kontrkandydatów Trzaskowskiego, więc nagle okazuje się, że kampania ta wspiera go pozornie i biedaczek sam jest ofiarą”

- stwierdził parlamentarzysta.

- „A co z Fundacją Twój głos jest ważny, powiązaną z pracodawcą Małgorzaty Trzaskowskiej?”

- zapytał.                

Poseł Michał Woś z kolei zwraca uwagę na skojarzenia, które komunikat NASK budzi z sytuacją w Rumunii.

- „Włączyli do realizacji SCENARIUSZ RUMUŃSKI. Reklamy atakują kontrkandydatów Trzaskowskiego, a on niby… ofiarą?! KPINA”

- stwierdził.

Jak zwraca uwagę portal wPolityce.pl, poseł Woś odniósł się do pojawiających się ostatnio na Facebooku reklam na takich kontach, jak „Wiesz Jak Nie Jest” czy „Stół Dorosłych”, w ramach których zniechęcano do głosowania na Karola Nawrockiego czy Sławomira Mentzena i zachęcano do głosowania na Rafała Trzaskowskiego. Dziennikarze wskazują, że strony zostały zarejesrtowane przez niemiecką firmę 1API, świadczącą w przeszłości usługi dla rosyjskich służb.

 

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej