Niemcy

Scholz dalej gra sprawą polskich wiz. „Czara goryczy się przelała”

Niemieckie media donoszą, że kanclerz Niemiec Olaf Scholz znowu poruszył sprawę polskich wiz. Na posiedzeniu klubu parlamentarnego SDP miał stwierdzić, że w Polsce dzieją się rzeczy „nie do zaakceptowania”.

2 min czytania
Fot. OSCE Parliamentary Assembly via Flickr, CC BY-SA 2.0
Fot. OSCE Parliamentary Assembly via Flickr, CC BY-SA 2.0
Niemieckie media donoszą, że kanclerz Niemiec Olaf Scholz znowu poruszył sprawę polskich wiz. Na posiedzeniu klubu parlamentarnego SDP miał stwierdzić, że w Polsce dzieją się rzeczy „nie do zaakceptowania”.

Na łamach „Sueddeutsche Zeitung” Daniel Broessler przekonuje, że „cierpliwość kanclerza najwyraźniej się wyczerpała”. W czasie posiedzenia klubu SDP polityk miał ostro krytykować rząd Prawa i Sprawiedliwości mówiąc o „dwulicowości polskich władz, które z jednej strony podżegają przeciwko migrantom, a z drugiej przyznają wizy za pieniądze”.

- „To jest coś, o czym nie można milczeć”

- miał powiedzieć kanclerz.

Broessler zaznacza, że powodem agresywnej retoryki Scholza nie są tylko doniesienia o nieprawidłowościach w procesie wydawania około 250 wiz przez Polskę, ale wypowiedzi polityków rządzącego w Polsce ugrupowania.

- „Wydaje się, że z punktu widzenia Scholza czara goryczy się przelała”

- pisze autor.

Pierwszy raz po temat polskich wiz Scholz sięgnął w czasie wiecu w Norymberdze, gdzie apelował o wyjaśnienie „ewentualnych nieprawidłowości w wydawaniu wiz przez Polskę”.

- „Nie chciałbym, żeby Polska po prostu machnęła ręką; będziemy potem dalej dyskutować na temat naszej polityki azylowej”

- powiedział.

Komentując tę wypowiedź na łamach „Berliner Zeitung” Tomasz Kurianowicz ocenił, że niemiecki kanclerz celowo angażuje się w polską kampanię, w akcie zemsty za spot PiS, w którym Jarosław Kaczyński rozmawiał z przedstawicielem niemieckiej ambasady.

- „Można się domyślać, że Urząd Kanclerski nie był rozbawiony spotem wyborczym Kaczyńskiego. Teraz Olaf Scholz odpowiedział, zemścił się”

- napisał Kurianowicz.

Źródło: dw.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej