Niemcy

Scholz ponownie obiecuje Ukrainie broń i nawet chce ją odbudowywać. Co na Ukraina?

- Ze strony Niemiec nie była to strategia, ale jedynie pewien PR-owski i propagandowy ruch taktyczny. Chodziło o pokazanie opinii publicznej na świecie, że coś się tam robi – że co prawda Ukrainie broni nie wysyłają, ale wyślą ją Polsce. Była to więc jakaś próba przekazania opinii światowej oraz ich niemieckim krytykom, że nie są w tym względzie bezradni i posiadają jakiś plan - powiedział w wywiadzie dla serwisu Fronda.pl eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości odnosząc się do kolejnych niespełnionych przez Niemcy obietnic w zakresie wyrównania Polsce wolumenu czołgów z uwagi na przekazane przez nasz kraj Ukrainie do walki przeciwko agresji Rosji.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Kremlin, TVP Info)
Fot. screenshot - YouTube (Kremlin, TVP Info)
- Ze strony Niemiec nie była to strategia, ale jedynie pewien PR-owski i propagandowy ruch taktyczny. Chodziło o pokazanie opinii publicznej na świecie, że coś się tam robi – że co prawda Ukrainie broni nie wysyłają, ale wyślą ją Polsce. Była to więc jakaś próba przekazania opinii światowej oraz ich niemieckim krytykom, że nie są w tym względzie bezradni i posiadają jakiś plan - powiedział w wywiadzie dla serwisu Fronda.pl eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości odnosząc się do kolejnych niespełnionych przez Niemcy obietnic w zakresie wyrównania Polsce wolumenu czołgów z uwagi na przekazane przez nasz kraj Ukrainie do walki przeciwko agresji Rosji.

- Następnie okazało się, że ta niemiecka „kołdra militarna” jest krótsza niż się to powszechnie wydawało. Kolejną sprawą jest to, że – tak sądzę – oni zwyczajnie nie chcą Polski wzmacniać. Stąd nagle pojawiła się nowa wersja znanego powiedzenia: „Nikt ci tyle nie da, ile Niemiec obieca” – spuentował Czarnecki.

W poniedziałek podczas przemówienia na Uniwersytecie Karola w Pradze – podaje agencja Ukrinform - kanclerz Niemiec Olaf Scholz ponownie obiecał Ukrainie „partię nowoczesnego uzbrojenia i wsparcie w budowie własnej obrony powietrznej” czytamy na portalu TVP Info.

Kiedy miałaby nadejść ta nieoczekiwana pomoc od Niemiec?

- W najbliższych tygodniach i miesiącach Ukraina otrzyma nową, bardzo nowoczesną broń: sprzęt obrony powietrznej, systemy radarowe, drony rozpoznawcze itp. - powiedział Scholz, deklarując że chodzi o pakiet pomocy wojskowej na ponad 600 mln euro.

Dalej jednak Scholz mówi o tym, że „partnerzy Ukrainy powinni opracować system skoordynowanego działania na rzecz pomocy Kijowowi, a idea ta jest już propagowana przez Niemcy i Holandię wśród państw europejskich”.

Krótko mówiąc, do tej pory Niemcy w zasadzie nic nie zrobili, a co więcej nie zabrali się nawet do opracowania tego, a ponadto – nie zamierzają się za to zabierać, ponieważ – jak wynika z opinii wielu ekspertów – sami nie dysponują sprzętem, którym mogliby się podzielić z Ukrainą a ich moce produkcyjne także są zdecydowanie przesadzone i niewielkie.

Źródło: pap, portal tvp info, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej