Polityka

Sędzia Borszowska-Moszowska o przyszłości marszałka Czarzastego: Trybunał Stanu

Jakie konsekwencje mogą grozić marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu w związku z organizacją wczorajszego „ślubowania” sędziów w Sejmie? „Niewątpliwie, jeżeli marszałek Sejmu, który jest funkcjonariuszem publicznym, podejmuje działania, które nie mają umocowania prawnego, to przekracza swoje uprawnienia. Trybunał Stanu, ale też zwykła odpowiedzialność karna wchodzi w grę” – wyjaśnia sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Zet)
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Zet)
Jakie konsekwencje mogą grozić marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu w związku z organizacją wczorajszego „ślubowania” sędziów w Sejmie? „Niewątpliwie, jeżeli marszałek Sejmu, który jest funkcjonariuszem publicznym, podejmuje działania, które nie mają umocowania prawnego, to przekracza swoje uprawnienia. Trybunał Stanu, ale też zwykła odpowiedzialność karna wchodzi w grę” – wyjaśnia sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.

Sędzia gościła w programie „Bez Pardonu” na antenie Telewizji wPolsce24, gdzie komentowała wczorajsze wydarzenia w Sejmie.

- „Bardzo smutny dzień, tak naprawdę dla mnie to historyczny, kolejny dzień hańby Sejmu. Nie tak dawno mówiliśmy o kwestii wyboru do KRS, ale teraz mamy sytuację, w której dotyczy to najważniejszego sądu w Polsce. Tak, ponieważ Trybunał Konstytucyjny ma za zadanie kontrolować tworzone przepisy ustaw”

- powiedziała.

- „Osoby, które są wybierane przez Sejm nie mają statusu sędziów. Element ślubowania odebrany przez prezydenta ma charakter konstytutywny. To nie jest jedynie taki ceremoniał”

- dodała.

Zwróciła uwagę, że prezydent nie odmówił odebrania ślubowania od czterech sędziów, a jedynie wstrzymał się z tym do czasu wyjaśnienia wątpliwości związanych z ich powołaniem. Zaznaczyła też, że „ślubowanie” w Sejmie nie niesie żadnych skutków prawnych.

- „To jest tak naprawdę bardzo smutne, że marszałek Sejmu dopuszcza się złamania prawa. Nie mają żadnego waloru prawnego. Zgodnie z ustawą, z artykułem piątym, te osoby nie objęły urzędu”

- stwierdziła.

Wskazała przy tym na konsekwencje wczorajszych wydarzeń.

- „Niewątpliwie jeżeli marszałek Sejmu, który jest funkcjonariuszem publicznym, podejmuje działania, które nie mają umocowania prawnego, to przekracza swoje uprawnienia. Trybunał Stanu, ale też zwykła odpowiedzialność karna wchodzi w grę. Tak jak mówię, są od tego określone organy ściganie, żeby się tym zajęły”

- podkreśliła.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej