Rosja

Separatyści z Naddniestrza proszą Rosję o interwencję. Europie grozi kolejna wojna?

Wskazując na rzekome „wzmocnienie presji” ze stron Mołdawii, deputowani z separatystycznego Naddniestrza skierowali dziś do rosyjskich władz apel o jego „obronę”. Władze Mołdawii uspokajają jednak, że w ich ocenie nie dojdzie do destabilizacji w związku z tym apelem.

1 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
Wskazując na rzekome „wzmocnienie presji” ze stron Mołdawii, deputowani z separatystycznego Naddniestrza skierowali dziś do rosyjskich władz apel o jego „obronę”. Władze Mołdawii uspokajają jednak, że w ich ocenie nie dojdzie do destabilizacji w związku z tym apelem.

Tzw. Kongres Deputowanych Wszystkich Poziomów stwierdził, że Naddniestrze stało się ofiarą „presji gospodarczej” sprzecznej z „europejskimi zasadami i standardami ochrony praw człowieka i wolnego handlu”. O interwencje zwrócił się nie tylko do Kremla, ale również do OBWE, MKCK czy sekretarza generalnego ONZ.

Do sprawy odniósł się rzecznik prasowy mołdawskiego rządu.

- „Nie widzimy niebezpieczeństwa destabilizacji. Obserwujemy sytuację bardzo uważnie i powtarzamy, że ten region również pragnie pokoju i bezpieczeństwa. A to, co dzieje się w Tyraspolu, to wydarzenie propagandowe, chwyt, który nie zasługuje na transmisję na żywo przez zagranicznych dziennikarzy ani na nagłówki gazet”

- uspokaja Daniel Vode.

RMF24 zwraca jednak uwagę, że apel separatystów „może oznaczać rozpoczęcie przez Moskwę operacji przyłączenia Naddniestrza do Rosji”.

- „Podobny schemat postępowania obserwowaliśmy w przypadku ukraińskiego Krymu i Donbasu”

- przypominają dziennikarze.

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej