Uwaga

Siemoniak chce mniej wojska na granicy. Błaszczak: To sygnał dla Putina i Łukaszenki!

Zdaniem Tomasza Siemoniaka, na granicy z Białorusią przebywa zbyt duża liczba żołnierzy. Polityk Koalicji Obywatelskiej chciałby, aby znalazło się tam więcej strażników granicznych, a mniej policjantów i żołnierzy.

1 min czytania
Fot. screenshot - Twitter (@tvp_info) / Fot. screenshot - YouTube (Polskie Radio)
Fot. screenshot - Twitter (@tvp_info) / Fot. screenshot - YouTube (Polskie Radio) · fot. Fot. screenshot - Twitter (@tvp_info) / Fot. screenshot - YouTube (Polskie Radio)
Zdaniem Tomasza Siemoniaka, na granicy z Białorusią przebywa zbyt duża liczba żołnierzy. Polityk Koalicji Obywatelskiej chciałby, aby znalazło się tam więcej strażników granicznych, a mniej policjantów i żołnierzy.

W rozmowie na antenie Radia Zet powiedział, że w Straży Granicznej brakuje około 4 tys. etatów, a w działaniach na granicy powinno brać udział mniej policji i wojska. Argumentował, że jest to doraźna i kosztowna obecność, która odbywa się kosztem innych zadań.

Do słów Siemoniaka odniósł się minister obrony narodowej. Mariusz Błaszczak podkreślił, że to:

Kompletny brak zrozumienia tego co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej”.

Zaznaczył, że nie mamy do czynienia z kryzysem migracyjnym, ale wojną hybrydową i wycofanie Wojska Polskiego z granicy to sygnał dla Łukaszenki i Putina, że mogą zrobić kolejny krok.

Wy tego nie rozumiecie, a chcecie rządzić państwem?”

- podsumował szef MON.

 

 

Źródło: PAP,Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej