Wiadomości

Sikorski przypomniał sobie, że mówił coś dobrego o Trumpie, a co na to jego żona?

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, w obliczu zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich, przypomniał o swoich wcześniejszych wypowiedziach, w których chwalił amerykańskiego polityka. Choć na przestrzeni lat Trump był często krytykowany przez część polskich polityków, w tym także przez Sikorskiego, minister zauważył, że w kontekście nadchodzącej kadencji prezydenta, Polska może liczyć na zmianę tonu w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

2 min czytania
Fot. Screeenshot twitter (Gerard Kądziela)
Fot. Screeenshot twitter (Gerard Kądziela)
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, w obliczu zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich, przypomniał o swoich wcześniejszych wypowiedziach, w których chwalił amerykańskiego polityka. Choć na przestrzeni lat Trump był często krytykowany przez część polskich polityków, w tym także przez Sikorskiego, minister zauważył, że w kontekście nadchodzącej kadencji prezydenta, Polska może liczyć na zmianę tonu w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

W odpowiedzi na pytania dziennikarzy dotyczące zmiany politycznej w USA po zwycięstwie Trumpa, Sikorski podkreślił, że choć nie szczędził krytyki w przeszłości, niejednokrotnie dostrzegał także pozytywne aspekty jego polityki. Minister zaznaczył, że doceniał prezydenta Trumpa m.in. za jego stanowcze podejście do spraw NATO i wymogu zwiększenia wydatków na obronność przez państwa członkowskie sojuszu. "Trump był jasny i bezpośredni, co miało swoją wartość, szczególnie gdy mówiono o kwestiach bezpieczeństwa" – dodał Sikorski, wyjaśniając, że formuła, którą wybrał Trump, z pewnością pozwalała na lepsze zrozumienie problemów przez niektóre kraje europejskie.

Minister zaznaczył, że obecnie, po powrocie Trumpa do Białego Domu, Polska może spodziewać się bardziej bezpośredniego języka w relacjach międzynarodowych oraz silniejszego podkreślenia ważnych spraw, które dotyczą zarówno USA, jak i ich europejskich sojuszników. Sikorski zaznaczył, że te zmiany są nieuniknione i będą miały swoje konsekwencje w kształtowaniu przyszłych stosunków z Waszyngtonem.

Warto też dodać, że podczas czwartkowej konferencji prasowej, premier Donald Tusk zapytany o wcześniejsze wypowiedzi dotyczące Donalda Trumpa i jego powiązań z Rosją, stanowczo zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek sugerował agenturalne powiązania byłego prezydenta z Moskwą. "Nigdy nie zgłaszałem takich sugestii" – zapewnił Tusk, próbując zdementować doniesienia o swoich słowach z przeszłości.

Jednakże media przypomniały, że podczas swojego wystąpienia w marcu 2023 roku, Tusk wyraźnie sugerował, iż Trump mógł mieć "zależności od rosyjskich służb", a nawet spekulował, że mógł zostać "zwerbowany przez Rosję 30 lat temu". Te kontrowersje wywołały szerokie komentarze w mediach.

Warto przypomnieć jednak, że żona Radosława Sikorskiego, Anne Applebaum, jest jedną z najbardziej brutalnych twarzy polityki wymierzonej w prezydenta Trumpa w Stanach Zjednoczonych. Zasłynęła ona w USA z używania wobec ówczesnego kandydata na prezydenta określeń takich jak „Hitler” czy „Stalin”.

Źródło: 300polityka.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej