USA

Siły zbrojne USA zestrzeliły chiński balon szpiegowski [Wideo]

Jak podała PAP, powołując się na agencję Reutersa, siły powietrzne USA zestrzeliły w sobotę chiński balon szpiegowski. Wcześniej amerykańskie służby zamknęły przestrzeń powietrzną oraz poczekały do momentu, aż balon nie będzie się znajdował nad terenami zamieszkanymi z obawy o możliwość uszkodzenia domów przez opadające szczątki. Odwołano też loty w tym rejonie.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (ABC News)
Fot. screenshot - YouTube (ABC News)
Jak podała PAP, powołując się na agencję Reutersa, siły powietrzne USA zestrzeliły w sobotę chiński balon szpiegowski. Wcześniej amerykańskie służby zamknęły przestrzeń powietrzną oraz poczekały do momentu, aż balon nie będzie się znajdował nad terenami zamieszkanymi z obawy o możliwość uszkodzenia domów przez opadające szczątki. Odwołano też loty w tym rejonie.

- U południowo-wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych został w sobotę zestrzelony chiński balon szpiegowski, który od kilku dni leciał w amerykańskiej przestrzeni powietrznej - poinformował agencja Reutera.

Władze USA potwierdziły zestrzelenie chińskiego balonu szpiegowskiego przez amerykańskie siły zbrojne.

O sprawę był wcześniej w sobotę pytany przez media prezydent USA Joe Biden. Zapowiedział on, że władze "zajmą się" balonem.

W odpowiedzi na zestrzelenie balonu władze Chin złożyły protest, tłumacząc że był to balon meteorologiczny, który się „zabłąkał”.

"Chiny po weryfikacji wielokrotnie informowały stronę amerykańską, że balon jest przeznaczony do użytku cywilnego i wleciał w (przestrzeń powietrzną - red.) USA z powodu działania siły wyższej, była to sytuacja zupełnie nieprzewidziana" – napisano w oświadczeniu MSZ Chin.

Z uwagi na chiński balon szpiegowski wizytę w Państwie Środka w ostatniej chwili odwołał amerykański sekretarz stanu Anthony Blinken i przełożył zaplanowaną na piątek wizytę w Chinach na bliżej nieokreślony termin.

Także w piątek Pentagon poinformował, że kolejny chiński balon zaobserwowano nad Ameryką Łacińską, nie podając jednak dokładnej lokalizacji.

Źródło: pap, reuters, cnn

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej