Wiadomości

Skandal! Węgry nie aresztują Putina, bo… „to nie służy pokojowi”

Mimo wydanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny nakazu aresztowania, Władimir Putin może swobodnie podróżować na Węgry. Szef kancelarii szefa węgierskiego rządu Gergely Gulyas oświadczył, że jeśli Putin przekroczy węgierską granicę, nie zostanie aresztowany. Decyzję MTK określił jako… „niefortunną”.

2 min czytania
Fot. kremlin.ru CC 4.0
Fot. kremlin.ru CC 4.0
Mimo wydanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny nakazu aresztowania, Władimir Putin może swobodnie podróżować na Węgry. Szef kancelarii szefa węgierskiego rządu Gergely Gulyas oświadczył, że jeśli Putin przekroczy węgierską granicę, nie zostanie aresztowany. Decyzję MTK określił jako… „niefortunną”.

W ub. piątek Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze oskarżył Władimira Putina o odpowiedzialność za zbrodnie wojenne popełniane na Ukrainie i wydał nakaz aresztowania prezydenta Rosji. Oznacza to, że w przypadku pojawienia się Putina na terytorium któregoś ze 123 państw uczestniczących w Statucie Rzymskim, obowiązkiem tego państwa będzie aresztowanie oskarżonego i dostarczenie przed trybunał haski.

Statut Rzymski ratyfikowały m.in. Węgry. Mimo to szef kancelarii Viktora Orbana przekonuje, że jego zapisy „nie zostały wbudowane w węgierski system prawny”.

- „Możemy polegać jedynie na węgierskim prawie i na jego podstawie nie możemy aresztować rosyjskiego prezydenta. Statut Rzymski nie został nigdy oficjalnie ogłoszony na Węgrzech”

- stwierdził Gergely Gulyas.

Dodał, że decyzje ws. aresztowania „nie są fortunne, ponieważ prowadzą sytuację w kierunku dalszej eskalacji, a nie w kierunku pokojowym”. Zaznaczył jednak, że jest to jego osobista opinia, ponieważ jego rząd „nie zajął stanowiska w tej sprawie”.

Do stanowiska węgierskiego rządu odniósł się doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak, który ocenił, że Budapeszt niszczy swoją reputację.

- „Węgry kontynuują wyzerowywanie swojej reputacji, a później będą mieć inne trudności w rozmowach z UE. Chodzi o kredyty i pieniądze, rynki zbytu i w ogóle pogorszenie reputacji”

- stwierdził.

- „Dzisiaj po raz kolejny Węgry się wykazały. Mogą mówić, co chcą, chodzi o to, czy chcą przestrzegać zasad”

- dodał.

Źródło: Polsatnews.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej