Skandal

Skandal w Berlinie. Kilku działaczy ROG trafiło do szpitala. „Ma połamane żebra”

Niemiecka policja spacyfikowała dziś grupę działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy chcieli w Berlinie postawić krzyż przy głazie upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. Interwencja policji okazała się na tyle brutalna, że kilku Polaków trafiło do szpitala.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Niemiecka policja spacyfikowała dziś grupę działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy chcieli w Berlinie postawić krzyż przy głazie upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. Interwencja policji okazała się na tyle brutalna, że kilku Polaków trafiło do szpitala.

Na opublikowanych w mediach społecznościowych nagraniach zarejestrowano, jak policja bije, powala na ziemię i zakuwa w kajdanki działaczy ROG.

- „Słabo mi się robi, bo tam nas przyduszali, po prostu śmieli się Niemcy. Zamknęli mnie w takiej klatce bez tlenu. Jeszcze jestem mocno pobity. Tak więc metody widać mają cały czas te same”

- powiedział w rozmowie z TV Republika lider ROG Robert Bąkiewicz.

- „To są Niemcy cały czas. Nic się tutaj po prostu nie zmienia, ta brutalność ich interwencji. To tylko pokazuje, w jakim poważaniu mają Polskę i Polaków. I ten kamień pogardy, który postawili rok temu, to nie jest przypadek po prostu, bo to co dzisiaj zrobili, to po prostu przekracza wszelkie wszelkie granice. Mówię szczerze, że pobili nas strasznie”

- dodał.

Córka działacza Blanka Bąkiewicz poinformowała, że kilku działaczy trafiło do szpitala.

- „Jest źle. Zabiera ich karetka. Jacek, Paweł i Tata w ciężkim stanie. Tata wymiotuje. Ma połamane żebra”

- napisała w mediach społecznościowych.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej