Niemcy

Skandal w Niemczech: Niemiecka telewizja trasmitowała „Mszę queer”

Niemiecka telewizja ZDF transmitowała tzw. „Mszę queer” zorganizowaną przez oficjalne duszpasterstwo LGBT diecezji Münsteru, czyli Queergemeinde.

3 min czytania
Fot. Ted Eytan via Flickr CC 2.0
Fot. Ted Eytan via Flickr CC 2.0
Niemiecka telewizja ZDF transmitowała tzw. „Mszę queer” zorganizowaną przez oficjalne duszpasterstwo LGBT diecezji Münsteru, czyli Queergemeinde.

Wydarzenie transmitowano 26 października z kościoła pw. św. Anny w Mecklenbeck. Mszy przewodniczył ks. Karsten Weidisch, który ubrany był w kapłańskie szaty z tęczową stułą. Oprawa „liturgii LGBT” obejmowała tęczowe światła, muzykę rockową, a świadectwa i „medytacje” o niesieniu krzyża głosili czynni homoseksualiści.

Co więcej duchowny porównał w kazaniu „katolików LGBT” do celnika, a wiernych, którzy sprzeciwiają się tzw. „małżeństwom jednopłciowym” i „wskazują palcem” oraz „osądzają”, do faryzeusza z przypowieści Chrystusa. Jak powiedział: „Celnik zna swoją historię, zna swoją przeszłość i także wie (...): Nie muszę udawać. (...) Mogę i powinienem być szczery w mojej prawdzie, w moim życiu”.

Gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości, jak odczytać przesłanie tej przypowieści i dopatrywał się tu krytyki hipokryzji u tych, którzy sądzą, że są bez winy, to ks. Weidisch „wyjaśnił”: „Zatem przesłanie jest bardzo jasne i jest to przesłanie Jezusa: Bądź sobą, broń tego, kim jesteś, żyj swoją prawdą, wnieś ją w ten świat i idź przez życie takim, jakim jesteś”.

Niemiecki duchowny zapomniał wspomnieć, że celnik w rzeczywistości żałował swoich grzechów i prosił o Boże miłosierdzie. Jego postanowieniem nie było pójście przez życie z przekonaniem, że ma po prostu „być sobą”. Tymczasem interpretacja ks. Weidischa sugeruje, że życie w grzechu ciężkim jest w porządku, a czynni homoseksualiści powinni kontynuować dotychczasowe postępowanie. Jest to oczywiście sprzeczne z nauką Kościoła, gdyż taka interpretacja jest zachętą do życia w grzechu ciężkim z narażeniem własnej duszy na wieczne potępienie.

Uczestnicy „Mszy LGBT” mieli też okazję wysłuchać świadectw mężczyzny i kobiety, którzy żyją w związkach jednopłciowych, o tym, jak duszpasterstwo Queergemeinde wpłynęło na ich życie. Skomentował to ksiądz: „Przyglądam się waszej podróży życiowej, która zachęca nas do wyruszenia na nasze własne ścieżki życiowe z Kościoła, w obrębie wspólnoty wiary”. Następnie przytoczył słynną wypowiedź papieża Franciszka z 2016 r.: „Jeśli ktoś jest homoseksualistą, ale szuka Boga i jest człowiekiem dobrej woli, to kim jestem, by sądzić?”

Z kolei Jan Diekmann, homoseksualista będący w tzw. „małżeństwie jednopłciowym”, mówił w czasie udzielania Komunii św. o tym, jak Kościół „wyklucza” i „odrzuca” osoby homoseksualne z powodu stylu ich życia, co oznacza dla nich niesienie krzyża. Według Diekmanna przyjmowanie Eucharystii pomaga im nieść ten krzyż. Jak zauważył Antonino Cambria na portalu „Life Site News”, mężczyzna w rzeczywistości zachęcał do popełniania świętokradztwa poprzez niegodne przyjmowanie Komunii św. Tymczasem Kościół nie odrzuca homoseksualistów, ale wzywa ich do życia w czystości i w stanie łaski uświęcającej.

Cambria przypomina, że to nie jedyny duchowny niemiecki, który w ostatnich latach kwestionuje katolicką doktrynę o homoseksualizmie. Wskazał na wypowiedzi kilku prałatów, a także dążenia tzw. Drogi Synodalnej to zmiany nauczania Kościoła w tej sferze, czego przejawem jest np. dokument sugerujący, że osoby „transpłciowe” powinny być dopuszczone do kapłaństwa. W tym roku niemiecki episkopat opublikował wytyczne co do błogosławienia m.in. tzw. „par homoseksualnych”.

Źródło: LifeSiteNews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej