Polska

Skandal w Poznaniu! Policjanci byli zajęci jedzeniem kebaba i dlatego odmówili pomocy

W Poznaniu doszło do incydentu, który podważył zaufanie do lokalnej policji. Krzysztof Ziętkowski, będąc świadkiem kradzieży perfum w centrum miasta, obezwładnił jednego z uciekających sprawców. W tym czasie jego narzeczona, Kaja, udała się po pomoc do policjantów, których zauważyli w pobliżu. Funkcjonariusze jednak odmówili interwencji, argumentując, że należy oficjalnie wezwać służby. W momencie zdarzenia spożywali posiłek.

1 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
W Poznaniu doszło do incydentu, który podważył zaufanie do lokalnej policji. Krzysztof Ziętkowski, będąc świadkiem kradzieży perfum w centrum miasta, obezwładnił jednego z uciekających sprawców. W tym czasie jego narzeczona, Kaja, udała się po pomoc do policjantów, których zauważyli w pobliżu. Funkcjonariusze jednak odmówili interwencji, argumentując, że należy oficjalnie wezwać służby. W momencie zdarzenia spożywali posiłek.

Zachowanie policjantów spotkało się z ostrą krytyką. Podkomisarz Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu podkreślił, że funkcjonariusze powinni byli natychmiast zareagować i pomóc obywatelowi w potrzebie. ​

Wobec zaistniałej sytuacji wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec wspomnianych policjantów. Materiały sprawy przekazano również do prokuratury w celu oceny, czy doszło do niedopełnienia obowiązków służbowych. ​

Do sprawy odniósł się także wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Czesław Mroczek, który zapowiedział dokładne zbadanie sprawy, podkreślając konieczność zwiększania skuteczności policji i odbudowy zaufania społecznego. ​

To jeden z incydentów, który rzuca cień na wizerunek służb mundurowych i podkreśla potrzebę zapewnienia, by funkcjonariusze zawsze byli gotowi do niesienia pomocy obywatelom w sytuacjach kryzysowych.​

Źródło: onet.pl. fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej