Skandal

Skandaliczny transparent na wiecu Tuska. Budka próbował się tłumaczyć, ale… złapano go na „mijaniu się z prawdą”

Borys Budka, w reakcji na burzę wywołaną skandalicznym transparentem na wiecu szefa PO w Poznaniu zaczął tłumaczyć, że organizatorzy natychmiast zareagowali i go usunęli. Problem w tym, że nagrania z wydarzenie przeczą tej wersji zdarzeń.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET)
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET)
Borys Budka, w reakcji na burzę wywołaną skandalicznym transparentem na wiecu szefa PO w Poznaniu zaczął tłumaczyć, że organizatorzy natychmiast zareagowali i go usunęli. Problem w tym, że nagrania z wydarzenie przeczą tej wersji zdarzeń.

Z ust szefa Platformy Obywatelskiej w czasie wczorajszego wystąpienia w Poznaniu padło wiele nienawistnych haseł. Polityk przypisywał przedstawicielom władzy odpowiedzialność za śmierć kobiet w szpitalach, a Jarosława Kaczyńskiego nazywał „dyktatorkiem z Żoliborza”. Wszelkie granice przekroczyli jednak autorzy transparentu, który trzymano za Donaldem Tuskiem. Naklejono na nim zdjęcie zmarłego niedawno w więzieniu amerykańskiego terrorysty polskiego pochodzenia Theodore'a „Teda” Kaczynskiego i opatrzono je zdaniem: „Boże, zabrałeś nie tego Kaczyńskiego”.

Po burzy wywołanej nagraniami z Poznania, sytuację próbował ratować szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka.

- „Tym różnimy się od Was, że natychmiast reagujemy w takich sytuacjach. Transparent został zdjęty. Tymczasem Wy od lat systemowo wspieracie przemysł nienawiści, a łajdactwo stało się Waszym znakiem firmowym”

- napisał polityk.

Problem w tym, że transparent być może został zdjęty, ale dopiero po zakończeniu spotkania. Na nagraniach widać, że był obecny jeszcze w momencie, w którym Donald Tusk schodził ze sceny.

Źródło: wPolityce.pl, Twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej