Polska

Skierniewice. Nieletni migranci uciekli z domu dziecka

Według mediów lokalnych i doniesień rządowych, w nocy z poniedziałku na wtorek trzej młodociani migranci – dwóch z Gwinei i jeden z Iranu – uciekli z domu dziecka „Dom” w Skierniewicach, gdzie zostali umieszczeni przez Straż Graniczną 11 czerwca.

1 min czytania
Skierniewice. Nieletni migranci uciekli z domu dziecka
Skierniewice. Nieletni migranci uciekli z domu dziecka
Według mediów lokalnych i doniesień rządowych, w nocy z poniedziałku na wtorek trzej młodociani migranci – dwóch z Gwinei i jeden z Iranu – uciekli z domu dziecka „Dom” w Skierniewicach, gdzie zostali umieszczeni przez Straż Graniczną 11 czerwca.

Z placówki uciekli sami – o zdarzeniu poinformowano policję i Straż Graniczną.

Dwóch z nich zostało zatrzymanych w Słubicach podczas próby przekroczenia granicy niemieckiej, jeden nadal jest poszukiwany.

Dwaj młodzi migranci (z Gwinei) nie posiadali żadnych dokumentów, co uniemożliwia dokładne ustalenie ich wieku. Trzeci, zagraniczny nastolatek z Iranu, miał przy sobie paszport i twierdził, że ma 17 lat.

Według Artura Sułka, radnego Skierniewic, wiek wszystkich migrantów określono m.in. na podstawie badania grubości kości nadgarstka – sugerującego ok. 17 lat.

Placówka działała w ramach tzw. miejsca interwencyjnego przeznaczonego dla nieletnich w nagłych sytuacjach.

Dyrekcja, rzecznik ratusza i lokalne służby zapewniali, że migranci zostali przyjęci legalnie, w najlepszych warunkach – zaadaptowano pokój gościnny, wdrożono standardowe procedury adaptacyjne, zapewniono tłumacza elektronicznego i izolację od innych dzieci.

Pomimo tego, dyrektor przyznała, że personel i polskie dzieci odczuwają niepewność związaną z pobytem migrantów.

Okoliczni mieszkańcy założyli komitet STOP CIC, sprzeciwiający się tworzeniu Centrum Integracji Cudzoziemców w Skierniewicach, a sprawę nagłaśniają miejscowi radni.

Źródło: niezalezna.pl, skierniewice.naszemiasto.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej