Polska

„Skok na kasę”. W Krakowie protest przeciw Strefie Czystego Transportu

Mimo siarczystego mrozu, mieszkańcy podkrakowskich miejscowości protestują przeciwko wprowadzonej 1 stycznia Strefie Czystego Transportu, którą sami określają „Strefą Czystego Terroru”. W ich przekonaniu celem nowych regulacji wcale nie jest ochrona środowiska, a zwyczajny „skok na kasę”.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (wPolsce24)
Fot. screenshot - YouTube (wPolsce24)
Mimo siarczystego mrozu, mieszkańcy podkrakowskich miejscowości protestują przeciwko wprowadzonej 1 stycznia Strefie Czystego Transportu, którą sami określają „Strefą Czystego Terroru”. W ich przekonaniu celem nowych regulacji wcale nie jest ochrona środowiska, a zwyczajny „skok na kasę”.

Jak relacjonuje RMF FM, przed Zarządem Dróg Miasta Krakowa protestowało dziś rano kilkaset osób, głównie mieszkańców okolicznych miejscowości i samego Krakowa, którym nie pozwala się na wjazd do centrum miasta starszymi samochodami. W południe podobny protest rozpoczął się przy Muzeum Narodowym.

- „To skok na kasę ludzi dojeżdżających spoza Krakowa”

- powiedział reporterowi RMF FM jeden z uczestników manifestacji.

Skąd te oskarżenia? Do Strefy Czystego Transportu wjechać mogą samochody spełniające określone normy. Jednak nie tylko. Samochody tych norm niespełniające magicznie stają się neutralne dla środowiska, jeśli kierowca zapłaci 2,5 zł za godzinę, 5 zł za dzień lub 100 zł za miesiąc przebywania na terenie strefy. Z opłat są zwolnione osoby zameldowane w Krakowie, jeżeli posiadali samochód przed 26 czerwca 2025 roku.

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej