Szokujące

Skutki ateizmu. W Czechach ludzie już nawet… nie żegnają zmarłych

„Pomału znak cywilizacji, która istniała tysiące lat i przejawiała się w ciągłości pokoleń zanika” – zauważa w mediach społecznościowych poseł PiS Arkadiusz Czartoryski, zwracając uwagę na przykre zjawisko w Czechach, gdzie coraz częściej ludzie rezygnują z ceremonii pogrzebowych.

1 min czytania
Cmentarz Olszański w Pradze (Fot. Kjanina - Praca własna za: Wikipedia CC BY-SA 4.0)
Cmentarz Olszański w Pradze (Fot. Kjanina - Praca własna za: Wikipedia CC BY-SA 4.0)
„Pomału znak cywilizacji, która istniała tysiące lat i przejawiała się w ciągłości pokoleń zanika” – zauważa w mediach społecznościowych poseł PiS Arkadiusz Czartoryski, zwracając uwagę na przykre zjawisko w Czechach, gdzie coraz częściej ludzie rezygnują z ceremonii pogrzebowych.

Jak zauważa parlamentarzysta, w Pradze aż 50 proc. prochów zmarłych nie jest odbieranych przez rodziny, a w innych częściach Czech odsetek ten sięga 30 proc.

- „Kremacja jest powszechna w Czechach. Ateizm (Czechy najbardziej ateistyczny kraj Europy) skutkuje zanikiem więzi rodzinnych, zanikiem obrzędu pogrzebowego, zanikiem pamięci po zmarłych. Pomału znak cywilizacji, która istniała tysiące lat i przejawiała się w ciągłości pokoleń zanika”

- pisze poseł Czartoryski.

- „Brak rytuału pogrzebowego, pozostawianie urn w krematoriach (nie przenoszenie ich do kolumbariów, domów, miejsc spoczynku)…Nie trzeba posiadać wiedzy antropologicznej czy archeologicznej, żeby wiedzieć, że najdziksze plemiona chowały swoich zmarłych z należytą czcią. Obrzędowość związana z żegnaniem zmarłych należy do pierwszych, prymarnych rytuałów, niejako założycielskich dla kultury”

- dodaje.

Źródło: Facebook, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej