USA

„Śledzono każdy jego ruch”. Kulisy operacji w Wenezueli

Media ujawniają kulisy operacji amerykańskiego wywiadu, która umożliwiła wczorajsze schwytanie wenezuelskiego dyktatora Nicolása Maduro. Okazuje się, że Amerykanie od miesięcy śledzili każdy jego ruch, obserwując nawet zachowania domowych zwierząt.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (New York Post)
Fot. screenshot - YouTube (New York Post)
Media ujawniają kulisy operacji amerykańskiego wywiadu, która umożliwiła wczorajsze schwytanie wenezuelskiego dyktatora Nicolása Maduro. Okazuje się, że Amerykanie od miesięcy śledzili każdy jego ruch, obserwując nawet zachowania domowych zwierząt.

W operację „Absolute Resolve” zaangażowana miała być niewielka grupa amerykańskich szpiegów, którzy od miesięcy skrupulatnie planowali zatrzymanie Maduro. W tym celu przygotowano nawet dokładną, pełnowymiarową replikę jego rezydencji, co pozwoliło na przećwiczenie drogi wejścia. Kiedy wszystko było już gotowe, czekano na optymalne warunki pogodowe.

- „Przez tygodnie, przez Boże Narodzenie i Nowy Rok, mężczyźni i kobiety amerykańskich sił zbrojnych siedzieli gotowi, cierpliwie czekając na spełnienie właściwych warunków i rozkaz prezydenta do działania”

- przekazał generał Dan Caine.

Donald Trump wydał rozkaz do rozpoczęcia misji w nocy z piątku na sobotę. Cała operacja trwała dwie godziny i dwadzieścia minut. Transmisję na żywo, w towarzystwie dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a i sekretarza stanu USA Marco Rubio, prezydent Trump śledził w swoim klubie na Florydzie.

- „Gdybyście widzieli, co się działo, oglądałem to dosłownie jak program telewizyjny. A gdybyście zobaczyli szybkość, przemoc... to było po prostu niesamowite, niesamowita robota, którą wykonali ci ludzie”

- relacjonował później sam prezydent.

Obecnie Nicolás Maduro przebywa w areszcie w Nowym Jorku. Ma odpowiedzieć przed sądem za przemyt narkotyków do USA.

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej