Niemcy

Słowacja też przejechała się na niemieckich czołgach

Nie tylko Polakom rząd Olafa Scholza obiecał czołgi. W zamian za przekazanie Ukrainie czołgów T-72, niemieckie Leopardy miały trafić również na Słowację. Teraz jednak pojawiły się „nieoczekiwanie komplikacje”.

1 min czytania
Fot. Bundeswehr-Fotos via: Flickr CC BY 2.0
Fot. Bundeswehr-Fotos via: Flickr CC BY 2.0
Nie tylko Polakom rząd Olafa Scholza obiecał czołgi. W zamian za przekazanie Ukrainie czołgów T-72, niemieckie Leopardy miały trafić również na Słowację. Teraz jednak pojawiły się „nieoczekiwanie komplikacje”.

Niemiecki rząd opublikował dziś listę broni i sprzętu wojskowego dla Ukrainy. W komunikacie poinformował, ze prowadzi rozmowy z partnerami z Europy Środkowo-Wschodniej, które miałyby przekazać Ukrainie broń posowiecką, otrzymując w zamian sprzęt z Niemiec.

Jak taka wymiana wyglądała w praktyce, przekonuje się właśnie Słowacja. Bratysława przekazała Ukrainie 30 czołgów T-72. W zamian jednak Berlin zaoferował jedynie 15 Leopardów.

- „To nie stanowi dla nas rozwiązania, ponieważ potrzebujemy ich 30 dla uzbrojenia jednego batalionu pancernego”

- przekazała rzeczniczka słowackiego Ministerstwa Obrony.

Wcześniej w martwym punkcie utknęły rozmowy pomiędzy Berlinem a Warszawą. Polska przekazała Ukrainie 250 czołgów. Berlin obiecał przekazać sprzęt, który uzupełni uszczuplone w ten sposób zdolności obronne. Zakończyło się jednak na obietnicach.

Źródło: dw.com, tvp.info.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej