Uwaga

Spłonęła fabryka Paluszków Beskidzkich. Postawa szefa godna naśladowania!

Jak czytamy na łamach Gazety Krakowskiej, w nocy z 12 na 13 lipca 2024 roku, w fabryce firmy Aksam - producenta Paluszków Beskidzkich - doszło do pożaru. Ogień strawił dwie hale produkcyjne, które później się zawaliły. Na szczęście pożar nie rozprzestrzenił się na magazyny, część biurową oraz silos.

1 min czytania
Fot. Screenshot - Facebook (Państwowa Straż Pożarna)
Fot. Screenshot - Facebook (Państwowa Straż Pożarna)
Jak czytamy na łamach Gazety Krakowskiej, w nocy z 12 na 13 lipca 2024 roku, w fabryce firmy Aksam - producenta Paluszków Beskidzkich - doszło do pożaru. Ogień strawił dwie hale produkcyjne, które później się zawaliły. Na szczęście pożar nie rozprzestrzenił się na magazyny, część biurową oraz silos.

W akcji ratunkowej uczestniczyło 51 pojazdów strażackich, w tym robot gaśniczy, a także 20 kadetów ze Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. Dzięki ich wysiłkom, udało się ograniczyć zasięg pożaru, który wybuchł około godziny 2 w nocy.

Mimo ogromnych strat, właściciel firmy Aksam, Adam Klęczar, zobowiązał się do jak najszybszego wznowienia produkcji. Podkreślił, że żaden pracownik nie zostanie zwolniony. Zamiast tego, pracownicy będą zatrudniani w systemie dwutygodniowym z pełnym wynagrodzeniem.

„Chcę, żeby każdy miał pracę. W naszej firmie zawsze na pierwszym miejscu stawialiśmy na człowieka i to się nie zmieni. Razem musimy przetrwać ten trudny dla nas wszystkich okres” - powiedział Klęczar w rozmowie z Gazetą Krakowską.

Postawa właściciela Aksamu spotkała się z uznaniem społecznym. Wiele osób w sieci zachęca do wsparcia firmy poprzez zakup Paluszków Beskidzkich, wyrażając solidarność z pracownikami i ich trudną sytuacją.

Źródło: gazeta krakowska, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej