Uwaga

„Sprawa wygląda niepokojąco”. Szef MSZ o wagnerowcach, którzy mogą być użyci na granicy z Polską

„Wystarczy się ograniczyć tutaj do faktów: to, że wagnerowcy są na Białorusi, to jest fakt potwierdzony przez reżim białoruski. To, że mają tam szkolić siły zbrojne, jest takim samym faktem” – mówił minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. W jego ocenie zdecydowanie realny jest scenariusz, w którym wagnerowcy zostaną użyciu do tego, aby wzmagać presję migracyjną na granicy z Polską.

1 min czytania
Fot. Vargunn via Wikipedia, CC BY-SA 4.0
Fot. Vargunn via Wikipedia, CC BY-SA 4.0 · fot. Fot. Vargunn via Wikipedia, CC BY-SA 4.0
„Wystarczy się ograniczyć tutaj do faktów: to, że wagnerowcy są na Białorusi, to jest fakt potwierdzony przez reżim białoruski. To, że mają tam szkolić siły zbrojne, jest takim samym faktem” – mówił minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. W jego ocenie zdecydowanie realny jest scenariusz, w którym wagnerowcy zostaną użyciu do tego, aby wzmagać presję migracyjną na granicy z Polską.

W trakcie briefingu prasowego w Nowym Jorku przypomniał, że do tej pory to białoruscy funkcjonariusze stanowili przewodników dla migrantów naciskających na polską granicę. Odnosząc się do informacji o przybyciu na Białoruś najemników z Grupy Wagnera, szef MSZ dodał w trakcie :

Więc jak połączymy wszystkie te fakty, to sprawa wygląda niepokojąco, ale też niestety prawdopodobnie”.

Odnosił się także do słów szefa komisji ds. sił zbrojnych rosyjskiej Dumy. Andriej Kartapołow stwierdził, że najemnicy mogą być użyci w celu zaatakowania przesmyku suwalskiego. Minister odparł, że jest to element wojny informacyjnej Rosji z Zachodem, a w szczególności z Polską. Dodał, że nauczyliśmy się przez całe wieku, że rosyjskich gróźb nigdy nie można lekceważyć:

Zawsze powtarzam, że Rosja jest przewidywalna w swojej nieprzewidywalności. Dlatego jesteśmy państwem coraz lepiej uzbrojonym, coraz bardziej gotowym”.

Zaznaczył, że także NATO przygotowane jest na adekwatne działania w razie wspomnianego rozwoju sytuacji.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej