Wiadomości

Sprzeciwia się aborcji a Franciszka nazwał „imbecylem”. Kim jest nowy prezydent Argentyny?

W niedzielę wybory prezydenckie w Argentynie wygrał Javier Milei, uzyskując poparcie na poziomie 56 proc. W ojczyźnie papieża Franciszka, Diego Maradony czy Leo Messiego może to oznaczać prawdziwą rewolucję.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Javier Milei)
Fot. screenshot - YouTube (Javier Milei)
W niedzielę wybory prezydenckie w Argentynie wygrał Javier Milei, uzyskując poparcie na poziomie 56 proc. W ojczyźnie papieża Franciszka, Diego Maradony czy Leo Messiego może to oznaczać prawdziwą rewolucję.

Milei uchodzi za niezwykle kontrowersyjnego „skrajnie prawicowego”, „ultralibertariańskiego” wykładowcę ekonomii.

Jest zwolennikiem likwidacji Banku Centralnego Argentyny oraz wielkim przeciwnikiem rozbudowanej polityki socjalnej.

W sposób jednoznaczny sprzeciwia się procederowi abortowania dzieci nienarodzonych, również wówczas, gdy zostały one poczęte w wyniku gwałtu.

Javier Milei jest też zdecydowanym przeciwnikiem eutanazji, agendy klimatycznej czy lewicowej edukacji seksualnej w szkołach.

W przeszłości zdarzyło mu się nazwać papieża-rodaka „imbecylem” czy „komunistą”.

Milei sympatyzuje politycznie z byłymi prezydentami USA i Brazylii – Donaldem Trumpem oraz Jairem Bolsonaro.

Czas pokaże czy uda mu się wydźwignąć Argentynę z ogromnej zapaści gospodarczej i ekonomicznej oraz potężnej, galopującej inflacji.

Źródło: pch24.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej