Polska

„Stary komuch zapisał się do PO”, czyli „nauczyciel premiera” zdejmuje maskę

Marek Jędrychowski to kolejna postać wykreowana przez media nieprzychylne Zjednoczonej Prawicy. To były nauczyciel premiera Mateusza Morawieckiego, który był przedstawiany jako mąż stanu, który publicznie wyraża dezaprobatę wobec swojego byłego ucznia. Bezinteresownie? Nie do końca. Podobnie jak wiele innych postaci kreowanych przez liberalne media, Jędrychowski ogłosił właśnie, że planuje startować w jesiennych wyborach z list PO.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Onet News)
Fot. screenshot - YouTube (Onet News)
Marek Jędrychowski to kolejna postać wykreowana przez media nieprzychylne Zjednoczonej Prawicy. To były nauczyciel premiera Mateusza Morawieckiego, który był przedstawiany jako mąż stanu, który publicznie wyraża dezaprobatę wobec swojego byłego ucznia. Bezinteresownie? Nie do końca. Podobnie jak wiele innych postaci kreowanych przez liberalne media, Jędrychowski ogłosił właśnie, że planuje startować w jesiennych wyborach z list PO.

O sprawie informuje „Super Express”.

- „Czas na zmianę władzy. Zdecydowałem się startować w wyborach, żeby pomóc w zwycięstwie nad PiS”

- powiedział tabloidowi Jędrychowski, który w latach 80. uczył obecnego premiera wiedzy o społeczeństwie.

Więcej, mężczyzna przyznał, że oczekuje, iż premier na sejmowych korytarzach będzie się do niego zwracał… „panie profesorze”. Wedle „SE” ma dostać atrakcyjne miejsce na dolnośląskiej liście PO.

Portal wPolityce.pl rozmawiał o sprawie z otoczeniem szefa rządu. Źródła serwisu podkreślają, iż „Morawiecki jest bardzo zadowolony, że wreszcie spadły maski - z tej twarzy i z PO”.

- „Cała ta akcja pokazuje to czym jest dzisiaj Platforma Obywatelska. Stary komuch, który jeszcze u schyłku komunizmu (sic!) szerzył idee Lenina i innych łajdaków i zbrodniarzy – zapisał się do Platformy Obywatelskiej. Fantastyczny sygnał odsłaniający prawdę przed Polakami”

- wskazują rozmówcy wPolityce.pl.

„Gazeta Wrocławska” rozmawiała z kolei z innym byłym uczniem Jędrychowskiego.

- „Jak w każdej instytucji, również w szkołach istniały komórki PZPR-u i tuby oficjalnej propagandy, do których należało nauczanie PNOS-u. Pan Jędrychowski uczył właśnie tego przedmiotu. Uważam, że skoro do tej pory piastuje funkcję nauczyciela, nie na miejscu jest obrzucanie błotem obecnego premiera”

- podkreślił Wojciech Stando.

- „Swoboda wypowiadania jakichkolwiek opinii jest ściśle związana z istotą demokracji, przeciwko której - poprzez swoje zaangażowanie w działalność komunistycznego reżimu - pan Jędrychowski ówcześnie występował”

- dodał.

Źródło: wPolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej