USA

Strzały przed Białym Domem. „Prezydenta nie było w rezydencji”

Agenci Secret Service otworzyli dziś rano ogień do uzbrojonego mężczyzny przed Białym Domem. W chwili zdarzenia w rezydencji nie było prezydenta USA Donalda Trumpa.

1 min czytania
Fot. via: Flickr (Adam Fagen)
Fot. via: Flickr (Adam Fagen)
Agenci Secret Service otworzyli dziś rano ogień do uzbrojonego mężczyzny przed Białym Domem. W chwili zdarzenia w rezydencji nie było prezydenta USA Donalda Trumpa.

Szef komunikacji Secret Service Anthony Guglielmieg poinformował, że agenci zostali poinformowani, iż do Waszyngtonu przybył ze stanu Indiana uzbrojony mężczyzna, który może chcieć targnąć się na swoje życie. Agenci zlokalizowali pojazd mężczyzny i namierzyli go, kiedy pieszo zbliżał się do Białego Domu.

- „Gdy funkcjonariusze zbliżyli się, mężczyzna wymachiwała bronią palną i doszło do konfrontacji, podczas której nasz personel oddał strzały”

- poinformował.

Ranny mężczyzna trafił do szpitala.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej