Rosja

Strzelanina w luksusowej dzielnicy Moskwy. Byli więźniowie-weterani otworzyli ogień do policji

W rosyjskiej stolicy doszło do dramatycznego incydentu z udziałem dwóch mężczyzn, którzy – według informacji podawanych przez niezależne kanały informacyjne Agentstwo i Baza – zostali wcześniej zwolnieni z kolonii karnej w ramach amnestii po udziale w wojnie na Ukrainie. Do strzelaniny miało dojść 3 lutego w rejonie Szosy Rublowskiej, jednej z najbardziej prestiżowych części Moskwy.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube
Fot. Screenshot - YouTube
W rosyjskiej stolicy doszło do dramatycznego incydentu z udziałem dwóch mężczyzn, którzy – według informacji podawanych przez niezależne kanały informacyjne Agentstwo i Baza – zostali wcześniej zwolnieni z kolonii karnej w ramach amnestii po udziale w wojnie na Ukrainie. Do strzelaniny miało dojść 3 lutego w rejonie Szosy Rublowskiej, jednej z najbardziej prestiżowych części Moskwy.

Rosyjskie MSW przekazało, że funkcjonariusze próbowali zatrzymać 41-letniego Michaiła Leontiewa oraz 39-letniego Aleksieja Łanczikowa. Obaj odbywali w przeszłości wieloletnie wyroki – pierwszy za zabójstwa i rozboje, drugi za zabójstwo i gwałt – po czym podpisali kontrakty wojskowe i uzyskali status weteranów. W trakcie interwencji policji padły strzały. Jeden z podejrzanych zginął na miejscu, drugi został ujęty. Nie podano, czy wśród funkcjonariuszy są ranni.

Według relacji mediów śledczy wcześniej powiązali obu mężczyzn z zabójstwem kierowcy taksówki, który przywiózł ich do Moskwy. Sprawa stała się kolejnym przykładem narastającego w Rosji problemu przestępczości z udziałem byłych uczestników wojny.

Media oraz zachodnie ośrodki analityczne wielokrotnie informowały, że w pierwszych latach konfliktu rosyjskie władze rekrutowały dziesiątki tysięcy osadzonych do oddziałów frontowych w zamian za obietnicę ułaskawienia. Portal Wiorstka, analizując dostępne wyroki sądowe, wskazywał, że po powrocie z frontu weterani mogli mieć związek z setkami poważnych przestępstw – choć skala zjawiska jest trudna do jednoznacznego potwierdzenia, ponieważ rosyjskie instytucje rzadko ujawniają pełne dane.

Źródło: Kresy24.pl, Baza, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej