Skandal

„Sytuacja czasami jest taka, że język staje się brutalny”. Kidawa-Błońska usprawiedliwia Seweryna

Oto podejście polityków Platformy Obywatelskiej, kiedy chodzi o atak na polityków PiS. Po tym, jak światło dzienne ujrzało skandaliczne nagranie Andrzeja Seweryna, Małgorzata Kidawa-Błońska postanowiła usprawiedliwić aktora.

1 min czytania
Fot. Platforma Obywatelska via Flickr, CC 0
Fot. Platforma Obywatelska via Flickr, CC 0 · fot. Fot. Platforma Obywatelska via Flickr, CC 0
Oto podejście polityków Platformy Obywatelskiej, kiedy chodzi o atak na polityków PiS. Po tym, jak światło dzienne ujrzało skandaliczne nagranie Andrzeja Seweryna, Małgorzata Kidawa-Błońska postanowiła usprawiedliwić aktora.

Seweryn na wspomnianym nagraniu skierowanym do bliżej nieokreślonego dziecka mówi, że „jego zadaniem jest im przypier****ć”. Dalej precyzuje:

Tym wszystkim Trumpom, Kaczyńskim, Orbanom pier***onym trzeba przypier***ić. Żadnych dialogów chrześcijańskich, żadnego tam, wiesz, rozumienia, debaty, porozumienia”.

Pytana o to nagranie, Kidawa-Błońska w poniedziałek na antenie RMF FM powiedziała, że „to były bardzo silne emocje” i co prawda takich słów sama nie używa:

[…] ale wiem, że przychodzi taki moment, że bardzo trudno używać języka delikatnego”.

Dalej porównała wypowiedź do słów, jakie padły w kierunku rosyjskiego agresora ze strony ukraińskich żołnierzy broniących Wyspy Węży. Broniła tu Seweryna mówiąc, że „sytuacja czasami jest taka, że język staje się brutalny”. Powiedzieć, że porównanie rywali politycznych do rosyjskiego agresora jest skandalem, to nic nie powiedzieć. Tu po prostu brakuje słów.

Źródło: RMF FM,TVP.Info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej