Uwaga

Boris Johnson: Niemcy i Francja "kibicowały" Rosji po ataku na Ukrainę

Słowa byłego premiera Wielkiej Brytanii na temat reakcji Zachodu na wojnę na Ukrainie obiegną dziś cały świat. Boris Johnson przekazał między innymi, że Niemcy początkowo liczyli na szybką porażkę Ukrainy, którą uważali za lepszą niż przedłużający się konflikt wojskowy.

1 min czytania
Fot. Adam Guz / KPRM
Fot. Adam Guz / KPRM · fot. Fot. Adam Guz / KPRM
Słowa byłego premiera Wielkiej Brytanii na temat reakcji Zachodu na wojnę na Ukrainie obiegną dziś cały świat. Boris Johnson przekazał między innymi, że Niemcy początkowo liczyli na szybką porażkę Ukrainy, którą uważali za lepszą niż przedłużający się konflikt wojskowy.

Informacje brytyjski polityk przekazał w rozmowie ze stacją CNN. Były premier twierdzi, że na przykład Francja aż do wybuchu wojny byłą przekonana, że w ogóle do niej nie dojdzie. Potwierdzają to wysiłki dyplomatyczne Emmanuela Macrona, który nie tylko rozmawiał ciągle telefonicznie z Władimirem Putinem, ale też odwiedził go w Moskwie niedługo przed tym, jak rosyjskie czołgi wjechały na Ukrainę – informują media.

Niezwykle niekorzystnie w świetle informacji przekazanych przez Johsnona wypadają też Niemcy. Powiedział on, że przeważał tam początkowo pogląd, że gdyby doszło do wojny, choć byłaby to katastrofa, lepiej byłoby aby wojna dobiegła szybko końca, a Ukraina upadła. Krytyczne słowa padły też w kontekście Włoch. Tamtejszy rząd miał deklarować na początku, że nie będzie popierał ostrej reakcji UE wobec inwazji Rosji na Ukrainę.

TVP.Info przypomina w tym kontekście informacje, jakie przekazywał na początku ambasador Ukrainy w Niemczech. Andrij Melnyk miał się spotkać z „zimnem i obojętnością” jeśli chodzi o sytuację Ukrainy. Od partnerów z Berlina miał usłyszeć, że Ukraińcy wytrwają kilka godzin i nie ma sensu im obecnie pomagać.

Źródło: TVP.Info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej