Polska

Szokujące słowa burmistrza Korsz. „Ubiór dzieci pokazuje, że rodzice nie mają pieniędzy”

Wyjątkowo niefortunnie słowa padły z ust burmistrza Korsz Jana Adamowicza. Samorządowiec wziął udział w dyskusji na temat likwidacji małej szkoły postulując, by uczęszczające do niej dzieci zostały przeniesione do szkoły w Łankiejmach, a nie w mieście Korsze. Jego zdaniem dzieci nie odnajdą się w szkole w mieście, bo „ich ubiór pokazuje, że ci rodzice nie mają pieniędzy”.

2 min czytania
Fot. za: Pixnio.com (Amanda Mills, USCDCP) - zdjęcie ilustracyjne
Fot. za: Pixnio.com (Amanda Mills, USCDCP) - zdjęcie ilustracyjne
Wyjątkowo niefortunnie słowa padły z ust burmistrza Korsz Jana Adamowicza. Samorządowiec wziął udział w dyskusji na temat likwidacji małej szkoły postulując, by uczęszczające do niej dzieci zostały przeniesione do szkoły w Łankiejmach, a nie w mieście Korsze. Jego zdaniem dzieci nie odnajdą się w szkole w mieście, bo „ich ubiór pokazuje, że ci rodzice nie mają pieniędzy”.

Rada Gminy Korsze zajęła się tematem likwidacji szkoły podstawowej w Sątocznie, gdzie uczęszcza 42 dzieci. Zdecydowano, że dzieci te zostaną przeniesione do szkoły w Łankiejmach, mimo że bliżej znajduje się miasto Korsze.

 - „Co innego jest mieć kolegów ze wsi, a co innego z miasta. Może lepiej sytuowanych, może lepiej ubranych”

- argumentował burmistrz Korsz Jan Adamowicz.

- „Jak bardzo te dzieci się różnią. Z zewnątrz, bo może wewnętrznie te dzieci są takie same. Ich ubiór pokazuje, że ci rodzice nie mają pieniędzy. Widać po nich, z jakiego środowiska pochodzą. Wrzucenie tych dzieci teraz do szkoły w Korszach to dla wielu byłoby traumą. A Łankiejmy są podobnym środowiskiem”

- dodał.

Niezależnie od intencji autora, jego słowa zostały bardzo źle odebrane przez część mieszkańców, a niektórzy domagają się nawet rozpisania referendum ws. odwołania burmistrza. Adamowicz za swoją wypowiedź przeprosił tłumacząc, że sam w młodości doświadczył gorszego traktowania z uwagi na status materialny.

- „Wczułem się w rolę tych dzieci. Dla mnie to była trauma (...) Wszyscy byli porządnie ubranie, tylko nie my, nie chłopcy ze wsi”

- powiedział.

W mediach społecznościowych zapewnił, że chciał „chronić właśnie przed taką sytuacją” przyznając, iż „troszeczkę źle powiedział”.

Źródło: RMF FM, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej