Polityka

„Szybko kończymy, bo zaraz tu wejdzie”. Wipler ujawnia kulisy posiedzenia komisji!

„Szybko kończymy, bo zaraz tu wejdzie” – miał powiedzieć w czasie posiedzenia komisji ds. Pegasusa jeden z jej członków, kiedy do komisji dotarła informacja o zatrzymaniu posła Zbigniewa Ziobry. Kulisy posiedzenia ujawnił zasiadający w komisji poseł Konfederacji Przemysław Wipler. Z jego relacji wynika, że celem komisji nie było przesłuchać dziś byłego ministra sprawiedliwości, a przegłosować wniosek o jego 30-dniowe aresztowanie.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl, PolskieRadio24_pl)
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl, PolskieRadio24_pl)
„Szybko kończymy, bo zaraz tu wejdzie” – miał powiedzieć w czasie posiedzenia komisji ds. Pegasusa jeden z jej członków, kiedy do komisji dotarła informacja o zatrzymaniu posła Zbigniewa Ziobry. Kulisy posiedzenia ujawnił zasiadający w komisji poseł Konfederacji Przemysław Wipler. Z jego relacji wynika, że celem komisji nie było przesłuchać dziś byłego ministra sprawiedliwości, a przegłosować wniosek o jego 30-dniowe aresztowanie.

Zgodnie z wrześniowym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, komisja ds. Pegasusa została powołana niezgodnie z Konstytucją. W związku z tym orzeczeniem, poseł Zbigniew Ziobro odmawiał dobrowolnego stawienia się przed komisją. Ta zawnioskowała o jego przymusowo doprowadzenie, do czego przychylił się sąd. Dziś policja podjęła próbę zatrzymania parlamentarzysty. Poseł Ziobro najpierw poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że udziela wywiadu w Telewizji Republika. Kiedy przed siedzibą telewizji pojawili się funkcjonariusze, polityk oddał się do ich dyspozycji. Wówczas jednak komisja zawnioskowała o zastosowanie wobec posła Ziobry 30-dniowego aresztu i zakończyła posiedzenie, nie czekając na doprowadzenie byłego szefa resortu sprawiedliwości.

Wipler ujawnia kulisy: Nie chcieli przesłuchać Ziobry

Telewizji Republika o kulisach dzisiejszego posiedzenia opowiedział poseł Przemysław Wipler, który brał w nim udział.

- „Posłowie komisji śledczej ds. Pegasusa z partii rządzącej nie chcieli słuchać Zbigniewa Ziobro. Cenniejsze dla nich było przegłosowanie wniosku o 30-dniowy areszt. W momencie w którym jeden z posłów wypowiedział szybko kończymy, bo zaraz tu wejdzie, taki dokładnie padł cytat, padł wniosek formalny o zakończenie dyskusji”

- ujawnił parlamentarzysta.

Wystąpić chciał poseł Sławomir Ćwik, co zirytowało reprezentujących rządzącą większość posłów. Wedle relacji Wiplera, poseł Joanna Kluzik-Rostkowska miała dźgać go łokciem mówiąc: „kończ już, kończ już, bo zaraz wejdzie”.

- „Nie chciano przesłuchiwać Zbigniewa Ziobro, dużo cenniejsze było przegłosowanie wniosku aresztowego i prowadzenie cyrku typu Zbigniew Ziobro w areszcie. To pokazuje, że tutaj nikomu nie chodzi o żadną prawdę”

- stwierdził Wipler.

Swoją relacją parlamentarzysta podzielił się również w mediach społecznościowych.

Źródło: Telewizja Republika, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej