Uwaga

Szykany i "polowanie na czarownice" na UW , czyli ataki na prawicowego studenta Oskara Szafarowicza

Jak podaje portal niezalezna.pl. „studentka prawa na Uniwersytecie Warszawskim i rzecznik Unii Europejskich Demokratów, Daria Brzezicka, zabiega o usunięcie Oskara Szafarowicza z listy studentów Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego”. Powód? - „publicznie okazał votum separatum wartościom, jakie cechują nie tylko prawników, ale każdego przyzwoitego człowieka” – pisze lewicowa działaczka.

2 min czytania
Fot. via Pixabay.com, Wikipedia.org, Facebook (Oskar Szafarowicz)
Fot. via Pixabay.com, Wikipedia.org, Facebook (Oskar Szafarowicz)
Jak podaje portal niezalezna.pl. „studentka prawa na Uniwersytecie Warszawskim i rzecznik Unii Europejskich Demokratów, Daria Brzezicka, zabiega o usunięcie Oskara Szafarowicza z listy studentów Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego”. Powód? - „publicznie okazał votum separatum wartościom, jakie cechują nie tylko prawników, ale każdego przyzwoitego człowieka” – pisze lewicowa działaczka.

Sprawa dotyczy grudniowych wpisów Oskara Szafarowicza. Dotyczyły one ujawnionej przez Radio Szczecin afery pedofilskiej, która ma związek z zapleczem zachodniopomorskich działaczy Platformy Obywatelskiej. Konkretnie chodzi o pełnomocnika marszałka Olgierda Geblewicza do spraw uzależnień i aktywisty wspierającego kampanię Rafała Trzaskowskiego Krzysztofa F. oraz jego udział w tej działalności przestępczej.

"Najbardziej wstrząsające jest to, że matka ofiar pedofila z PO [...] - znana POSŁANKA PO milczy od ponad roku, stawiając karierę partyjną nad dobrem dzieci. Zmuszona przez władze PO do milczenia" – napisał wtedy Szafarowicz.

W poniedziałkowej rozmowie z portalem niezalezna.pl Oskar Szafarowicz przyznał, że z powodu tego wpisu spotkał go ogromny hejt.

- Dzieje się perfidna nagonka. Rozumiem pewne mechanizmy, które zostały uruchomione. To zorganizowany hejt. Metody, jakich się używa, dla mnie są niepojęte. To klasyczne groźby karalne - straszenie, życzenie śmierci – powiedział student portalowi.

Jak dodał, on osobiście z hejtem sobie radzi, ale sprawa ma także potworniejsze oblicze, ponieważ atakowana jest także jego rodzina.

- O mnie mogą wypisywać wszystko - rozumiem, że - wchodząc do życia publicznego - muszę mieć twardą skórę. Rodzice dostają prywatne wiadomości - padają groźby śmierci. Ludzie piszą do nich: „państwa syn ma krew na rękach”, „odpowiecie za to”, „znajdziemy was”, „dokonamy zemsty” – powiedział Szafarowicz.

Teraz okazuje się, że na presję środowisk lewicowych oraz bezpodstawne żądania studentki prawa na Uniwersytecie Warszawskim i rzeczniczki Unii Europejskich Demokratów, Darii Brzezickiej postanowiły zareagować władze Uniwersytetu Warszawskiego.

- "Podjęliśmy 4 marca stosowne kroki dla wyjaśnienia tej sprawy, zgodnie z procedurami obowiązującymi na Uniwersytecie Warszawskim" - czytamy oświadczeniu uczelni opublikowanym w poniedziałek.

- Szanowni Państwo, śmierć każdego człowieka jest bolesnym przeżyciem, ale śmierć człowieka młodego u progu życia jest traumą ogromną. I taką właśnie tragedią jest odejście Mikołaja. Rodzinie i Najbliższym składamy wyrazy najgłębszego współczucia. W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami dotyczącymi udziału studentów UW w przekazywaniu treści sprzecznych z obowiązującym porządkiem prawnym, etycznym i moralnym oraz szerzeniem mowy nienawiści w mediach społecznościowych, podjęliśmy 4 marca stosowne kroki dla wyjaśnienia tej sprawy, zgodnie z procedurami obowiązującymi na Uniwersytecie Warszawskim – piszą dalej władze uczelni.

Źródło: niezalezna.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej