Niemcy

Tagesschau: „Po pierwsze Polska” – „dramatyczne” hasło Nawrockiego

Na niemieckim portalu Tagesschau.de czytamy o „dramatycznym” materiale wideo, na którym współpracownicy prezydenta Nawrockiego promują hasło „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!”.

2 min czytania
Fot. X - #Nawrocki2025
Fot. X - #Nawrocki2025
Na niemieckim portalu Tagesschau.de czytamy o „dramatycznym” materiale wideo, na którym współpracownicy prezydenta Nawrockiego promują hasło „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!”.

Korespondent niemieckiego nadawcy publicznego ARD Martin Adam relacjonuje na portalu Tagesschau.de pierwsze tygodnie prezydentury Karola Nawrockiego.

„Karol Nawrocki pełni swój urząd dopiero niecały miesiąc, a już jako nowy prezydent Polski potwierdza często wyrażane podczas kampanii wyborczej obawy, że będzie przede wszystkim atakował liberalno-konserwatywną koalicję rządową Donalda Tuska” – czytamy.

Adam krótko zrelacjonował weto w sprawie ustawy wiatrakowej oraz wzrost napięcia między Nawrockim, a Tuskiem i jego rządem, zaś następnie skupił się na wecie w sprawie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy.

„Teraz jednak zrobił krok, który nawet wielu jego zwolenników uważa za radykalny. Nawrocki zawetował wsparcie dla uchodźców z Ukrainy, jednocześnie – świadomie lub nieświadomie – uniemożliwiając przedłużenie pozwolenia na pracę dla około 700 tys. Ukraińców pracujących w Polsce” – czytamy.

Adam pisze także o „dramatycznym wideo”, które współpracownicy Nawrockiego opublikowali na platformie X pod hasłem „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!”.

Większej roli nie odgrywa przy tym to, że prawie 70 procent ukraińskich uchodźców w wieku produkcyjnym już pracuje. Ekonomiści wielokrotnie wskazują, że Ukraińcy wypracowują znacznie więcej i płacą więcej podatków, niż otrzymują pomocy od państwa polskiego. Prezydent nadal stawia jednak na swoje hasło „Po pierwsze Polacy” i godzi się z tym, że jego weto może spowodować, iż za kilka tygodni wygasną pozwolenia na pracę wydane dla około 700 tys. uchodźców. Ponieważ zgodnie z ustawą miały one zostać przedłużone” – czytamy.

Dziennikarz pisze także, że weto objęło również kwestię finansowania przez Polskę internetu z terminali Starlink, który jest wykorzystywany na Ukrainie.

„Kilkaset tysięcy Ukraińców i prawdopodobnie rząd w Kijowie mają teraz nadzieję, że rząd polski jeszcze we wrześniu znajdzie kompromisową propozycję, której Nawrocki nie zawetuje. Czasu jest jednak mało, a wielu obserwatorów uważa, że nowy prezydent Polski nie przejmuje się ani Ukraińcami, ani stanem funduszy socjalnych. Nawrocki najwyraźniej przygotowuje kolejne wybory parlamentarne w 2027 r., w których prawicowo-populistyczna partia PiS, która wystawiła Nawrockiego, chce ponownie dojść do władzy” – czytamy.

Źródło: deutsche welle, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej