USA

Tajemnicza Białorusinka dziedziczy po Epsteinie – cień KGB?

Nowe publikacje wokół sprawy Jeffrey Epstein ponownie rozpalają debatę o jego relacjach z kobietami ze Wschodu oraz o tym, komu pozostawił część majątku po swojej śmierci w 2019 r. Jednym z najbardziej zagadkowych wątków jest postać Białorusinki, określanej w dokumentach i doniesieniach medialnych jedynie inicjałem „Karina S.”. Według „Rzeczpospolitej” miała ona towarzyszyć Epsteinowi w ostatnich latach życia i znaleźć się w gronie beneficjentów jego fortuny.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Sky News)
Fot. Screenshot - YouTube (Sky News)
Nowe publikacje wokół sprawy Jeffrey Epstein ponownie rozpalają debatę o jego relacjach z kobietami ze Wschodu oraz o tym, komu pozostawił część majątku po swojej śmierci w 2019 r. Jednym z najbardziej zagadkowych wątków jest postać Białorusinki, określanej w dokumentach i doniesieniach medialnych jedynie inicjałem „Karina S.”. Według „Rzeczpospolitej” miała ona towarzyszyć Epsteinowi w ostatnich latach życia i znaleźć się w gronie beneficjentów jego fortuny.

Śledczy i dziennikarze od dawna analizują sieć znajomości amerykańskiego finansisty, który utrzymywał kontakty z przedstawicielami elit biznesowych, politycznych i akademickich na całym świecie. W kontekście „Kariny S.” pojawiają się pytania o jej pochodzenie, wcześniejsze życie na Białorusi oraz to, jak trafiła do otoczenia Epsteina. Publicznie dostępne akta spadkowe potwierdzają, że wśród zapisów testamentowych znalazły się osoby spoza Stanów Zjednoczonych, jednak szczegóły dotyczące relacji Białorusinki z miliarderem pozostają w dużej mierze niejawne.

W medialnych spekulacjach przewija się również wątek dawnych służb specjalnych Związku Sowieckiego, zwłaszcza KGB. Część komentatorów podkreśla jednak, że brak jakichkolwiek dowodów potwierdzających powiązania „Kariny S.” z wywiadem czy innymi strukturami państwowymi, a sugestie te mają na obecnym etapie jedynie charakter hipotez, a nie potwierdzonych ustaleń.

Amerykańskie organy ścigania po śmierci Epsteina koncentrowały się głównie na badaniu jego finansów, potencjalnych wspólników oraz skali nadużyć seksualnych, za które wcześniej został skazany. W ostatnich latach sądy w USA zajmowały się także pozwami cywilnymi składanymi przez ofiary oraz sporami dotyczącymi masy spadkowej. W żadnym z oficjalnych komunikatów na razie nie wskazano, by osoby pochodzące z Europy Wschodniej były objęte odrębnym postępowaniem karnym z tytułu współpracy z obcymi służbami.

Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem międzynarodowym zwracają uwagę, że otoczenie bogatych i wpływowych osób bywa z natury międzynarodowe, co sprzyja powstawaniu teorii i spekulacji.

Sprawa „Kariny S.” pozostaje więc na razie jedną z wielu niewyjaśnionych kart w historii Epsteina – historią, która wciąż budzi zainteresowanie opinii publicznej, ale nie doczekała się jeszcze jednoznacznych, potwierdzonych ustaleń.

Źródło: Rp.pl, AP, Reuters, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej