Rosja

Tak AI przysłużyło się Putinowi. Propaganda Kremla chętnie korzysta z pracy aktywistów

W ub. tygodniu Amnesty Intrnational opublikowało skandaliczny, „cyrylicą pisany” raport, w którym oskarżyło Ukrainę o łamanie prawa konfliktów zbrojnych i narażanie cywilów, obarczając ukraińską armię odpowiedzialnością za rosyjskie ataki na infrastrukturę cywilną. Z dokumentu chętnie korzysta putinowska propaganda. Teraz na raport powołuje się rosyjski konsulat w Genewie.

1 min czytania
Fot. Silanoc via: Wikipedia CC 4.0
Fot. Silanoc via: Wikipedia CC 4.0
W ub. tygodniu Amnesty Intrnational opublikowało skandaliczny, „cyrylicą pisany” raport, w którym oskarżyło Ukrainę o łamanie prawa konfliktów zbrojnych i narażanie cywilów, obarczając ukraińską armię odpowiedzialnością za rosyjskie ataki na infrastrukturę cywilną. Z dokumentu chętnie korzysta putinowska propaganda. Teraz na raport powołuje się rosyjski konsulat w Genewie.

Wedle Amnesty International ukraińska armia łamie prawo konfliktów zbrojnych, rozmieszczając uzbrojenie w szkołach, szpitalach i dzielnicach mieszkalnych oraz przeprowadzając ataki z terenów gęsto zaludnionych. W ten sposób, wedle raportu tej organizacji, to Ukraina naraża ludność cywilną i to z powodu jej działań „rosyjskie uderzenia w zaludnione obszary zabiły cywilów i zniszczyły cywilną infrastrukturę”.

Tezy aktywistów natychmiast podchwycił Kreml.

- „Kiedy cywil jest wykorzystywany do celów wojskowych, staje się legalnym celem dla precyzyjnego uderzenia”

- piszą na Twitterze pracownicy rosyjskiego konsulatu w Genewie.

- „Ukraina nadal to robi, ale teraz nawet @amnesty nie może sobie z tym poradzić.
Ilekroć MSM pokazuje wam zdjęcia zniszczonej ukraińskiej szkoły lub szpitala – zawsze pytajcie: Kto był w środku?

- dodają „dyplomaci”.

Źródło: Tysol.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej