Polityka

Tak Tusk żebrał o poparcie Putina dla byłego aparatyczka PZPR

Jak ujawnili w kolejnej części swego dokumentu autorzy cyklu „Reset”, na ponad rok przed Tragedią Smoleńską, w marcu 2009 roku, ówczesny premier RP Donald Tusk w swoim piśmie skierowanym do rosyjskiego, zbrodniczego dyktatora Władimira Putina, prosił o jego „życzliwe poparcie” dla kandydatury byłego członka PZPR, zarejestrowanego przez komunistyczną bezpiekę jako kontakt operacyjny - Włodzimierza Cimoszewicza na stanowisko Sekretarza Generalnego Rady Europy.

2 min czytania
Fot. Screenshot - Twitter (Straż Graniczna)
Fot. Screenshot - Twitter (Straż Graniczna)
Jak ujawnili w kolejnej części swego dokumentu autorzy cyklu „Reset”, na ponad rok przed Tragedią Smoleńską, w marcu 2009 roku, ówczesny premier RP Donald Tusk w swoim piśmie skierowanym do rosyjskiego, zbrodniczego dyktatora Władimira Putina, prosił o jego „życzliwe poparcie” dla kandydatury byłego członka PZPR, zarejestrowanego przez komunistyczną bezpiekę jako kontakt operacyjny - Włodzimierza Cimoszewicza na stanowisko Sekretarza Generalnego Rady Europy.

Pismo lidera Platformy Obywatelskiej do pełniącego wówczas funkcję premiera Federacji Rosyjskiej Władimira Putina datowane jest na 24 marca 2009 roku.

„Mam zaszczyt poinformować, że Rząd Rzeczypospolitej Polskiej postanowił wysunąć kandydaturę senatora Włodzimierza Cimoszewicza na stanowisko Sekretarza Generalnego Rady Europy” – rozpoczyna swój list do rosyjskiego dyktatora Donald Tusk.

Dalej Tusk wyraża „przekonanie”, że były członek PZPR w czasach zniewolenia polskiego narodu przez komunistów przyczyni się jako potencjalny szef Rady Europy do „promocji demokracji, rządów prawa i praw człowieka”.

Zdaniem lidera PO, który będąc wówczas od niespełna 1,5 roku szefem polskiego rządu oraz realizując politykę resetu nie tylko z Rosją, ale i na krajowej arenie z postkomunistami, zachwalał zarejestrowanego przez komunistyczną bezpiekę jako kontakt operacyjny Cimoszewicza jako „osobistość o najwyższych kompetencjach i najwyższej uczciwości”, a także nazywał go „znaczącym politykiem”.

„Będę wielce zobowiązany za Pańskie życzliwe poparcie dla kandydatury Pana Włodzimierza Cimoszewicza na stanowisko Sekretarza Generalnego Rady Europy” - kończy swe pismo do zbrodniczego dyktatora, który zaledwie kilka miesięcy wcześniej zrzucał bomby na Gruzję, Donald Tusk.

Źródło: "Reset" - TVP Info, twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej