Polityka

„Tam jest PRL jeszcze”. Minister z PSL ostro uderza w Czarzastego

W czasie dzisiejszej konferencji prasowej poświęconej paraliżowi infrastruktury, spowodowanemu trudnymi warunkami pogodowymi, minister infrastruktury Dariusz Klimczak niespodziewanie zaczął atakować marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Reprezentantowi PSL nie podoba się inicjatywa lidera Nowej Lewicy dot. kilometrówek.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info, Onet)
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info, Onet)
W czasie dzisiejszej konferencji prasowej poświęconej paraliżowi infrastruktury, spowodowanemu trudnymi warunkami pogodowymi, minister infrastruktury Dariusz Klimczak niespodziewanie zaczął atakować marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Reprezentantowi PSL nie podoba się inicjatywa lidera Nowej Lewicy dot. kilometrówek.

Zgodnie z nowym modelem rozliczania kilometrówek przygotowanym przez Kancelarię Sejmu, dotychczasowe oświadczenia posłów o przejechanych kilometrach zastąpią ryczałty za jazdy lokalne w okręgu oraz indywidualne rozliczenia podróży poza teren okręgu. Do sprawy w czasie dzisiejszej konferencji parowej odniósł się minister infrastruktury.

- „Ja jestem parlamentarzystą, ale nie korzystam z kilometrówek. Przede wszystkim ze względu na to, że korzystam z transportu Ministerstwa Infrastruktury. Jeżeli miałbym oceniać decyzję pana marszałka Czarzastego, nic ona nie pomaga, jeszcze bardziej komplikuje system”

- stwierdził Dariusz Klimczak.

- „Nasi wyborcy, opinia publiczna oczekiwała tego, że albo będzie jasny czytelny system ich rozliczania, albo tych kilometrówek nie będzie i trzeba się zdecydować na jeden wariant. Dzisiaj ten system został przez marszałka jeszcze bardziej skomplikowany. Nie wiem, czy pan marszałek kiedykolwiek korzystał z kilometrówek, czy jeździ samochodem, natomiast nic dobrego nie wprowadził, bo system jest jeszcze bardziej skomplikowany”

- dodał.

Wreszcie polityk PSL wytknął marszałkowi wprowadzenie do Kancelarii Sejmu postkomunistów.

- „Nie jestem marszałkiem Sejmu, ale gdybym nim był, to przeprowadziłbym gruntowną reformę Kancelarii Sejmu, bo tam jest PRL jeszcze”

- oświadczył.

Wypowiedzi ministra Klimczaka przysłuchiwał się szef MSWiA Marcin Kierwiński, który wyglądał, jakby miał poważne problemy z powstrzymaniem śmiechu. Oliwy do ognia dolewa tymczasem w mediach społecznościowych szefowa klubu Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej