Uwaga

To była ewakuacja? Ekspert wskazuje na nowe fakty dot. sprawy Szmydta

„Media społecznościowe najprawdopodobniej są prowadzone przez białoruskiego funkcjonariusza opiekującego się Szmydtem” – powiedział Michał Marek, który jest ekspertem ds. przeciwdziałania dezinformacji.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Телеканал ОНТ)
Fot. screenshot - YouTube (Телеканал ОНТ) · fot. Fot. screenshot - YouTube (Телеканал ОНТ)
„Media społecznościowe najprawdopodobniej są prowadzone przez białoruskiego funkcjonariusza opiekującego się Szmydtem” – powiedział Michał Marek, który jest ekspertem ds. przeciwdziałania dezinformacji.

W ocenie eksperta, który rozmawiał na ten temat z Wirtualną Polską, kanał Szmydta na Telegramie prowadzony jest po rosyjsku, w tylu który przypomina kanały uruchomione w ramach operacji dotyczących dezertera Emila Czeczki czy Marcina Mikołajka.

Uważa też, że Szmydt nie uciekł przed wymiarem sprawiedliwości obawiając się zarzutów dotyczących afery hejterskiej, a była to „przygotowana operacja ewakuacji swojego człowieka” przez Mińsk. Byłoby to dowodem – mówi Marek – na to, że sędzia od dawna pracował dla Rosji lub Białorusi.

Jak informowaliśmy wczoraj, sędzia opublikował na swoim koncie cztery filmy, w których wyjaśnia swoją decyzję. Dziś z kolei Prokuratura Krajowa postanowiła o wszczęciu śledztwa.

Źródło: wp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej