Polska

„To doprowadziłoby do anarchii państwa”. Co zrobi prezydent ws. zmian w ustawie o SN?

Jak podkreśliła sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka, prezydent Andrzej Duda zdecydował się na przedstawienie swojego stanowiska w kwestii nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym w momencie, gdy projekt został upubliczniony i jasno wskazał wówczas, że rozwiązania, które umożliwiałyby kwestionowanie statusu sędziowskiego, nie mogą zyskać akceptacji głowy państwa.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (PBN NewsHour)
Fot. screenshot - YouTube (PBN NewsHour)
Jak podkreśliła sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka, prezydent Andrzej Duda zdecydował się na przedstawienie swojego stanowiska w kwestii nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym w momencie, gdy projekt został upubliczniony i jasno wskazał wówczas, że rozwiązania, które umożliwiałyby kwestionowanie statusu sędziowskiego, nie mogą zyskać akceptacji głowy państwa.

„Prezydent jasno wyraził swoje stanowisko, stwierdzając, że nie może być jego zgody na ustawę, która dopuszczałaby w jakikolwiek sposób do kwestionowania statusu sędziego i prowadziła do naruszenia niewzruszalności powołań sędziowskich” - powiedziała Małgorzata Paprocka w wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej” i dodała: „Obywatele muszą mieć pewność, że obrót prawny nie będzie kwestionowany”.

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta zwróciła też uwagę, że odpowiedzialność za wspomniany projekt nowelizacji bierze na siebie rząd premiera Mateusza Morawieckiego.

„Prezydent nie jest jego autorem, nie brał też udziału w negocjacjach z Komisją Europejską. Będzie podejmował decyzje, jeżeli przepisy zostaną przyjęte przez parlament i trafią na jego biurko, do decyzji” - tłumaczyła Paprocka.

Jak nadmieniła przedstawicielka Kancelarii Prezydenta RP „były rozmowy, w których prezydent formułował swoje zastrzeżenia, mając na uwadze nienaruszalność porządku konstytucyjnego przy powołaniach sędziowskich”.

„Trudno mi sobie wyobrazić odpowiedzialnego polityka, który nie zdaje sobie sprawy z potencjalnych skutków wzajemnego kwestionowania się sędziów. To doprowadziłoby do anarchii państwa” - przekonywała sekretarz Paprocka.

Źródło: rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej