Polityka

To już anarchia? Wiceszef MSZ: Nie musimy uznawać wyroków sądów

Wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna przekonuje, że władza wykonawcza nie musi respektować wyroków sądowych, jeżeli zostały wydane przez sędziów powołanych w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (RMF24)
Fot. screenshot - YouTube (RMF24)
Wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna przekonuje, że władza wykonawcza nie musi respektować wyroków sądowych, jeżeli zostały wydane przez sędziów powołanych w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy.

W piątek Izba Karna Sądu Najwyższego wydała uchwałę, w której potwierdziła, że prok. Dariusz Barski został w prawidłowy sposób przywrócony do służby i pozostaje legalnym prokuratorem krajowym. Rządzący jednak nie uznają tej decyzji, podważając status sędziów. Odnosząc się do tej sprawy, red. Robert Mazurek pytał dziś na antenie RMF FM wiceministra spraw zagranicznych Andrzeja Szejnę, czy „jak sąd wyda wyrok nie po mojej myśli, to mogę wstać i powiedzieć: panowie nie są sędziami, są przebierańcami?”.

- „Oczywiście. Jeżeli są to sędziowie, którzy na swoją funkcję zostali powołani niezgodnie z konstytucją i niezgodnie z prawem”

- odpowiedział wiceminister Szejna.

Za powołanych „niezgodnie z konstytucją i niezgodnie z prawem” rządzący uważają sędziów powołanych przez prezydenta Andrzeja Dudę po nowelizacji ustawy o KRS z grudnia 2017 roku.

Źródło: RMF FM, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej