Rosja

To naprawdę rozwścieczyło Rosjan. Putin uderzył w rynek bimbru

Rosjanie coraz dotkliwiej odczuwają skutki trwającej na Ukrainie wojny, teraz również poprzez wzrost cen wódki i bimbru. Rząd podniósł minimalną cenę na wódkę i ogranicza pokątny handel alkoholem. Bimber ma podrożeć nawet o jedną trzecią, kiedy Kreml zrealizuje zapowiedź wyznaczenia oficjalnej ceny cukru.

1 min czytania
Fot. screenshot - Twitter (@wartranslated)
Fot. screenshot - Twitter (@wartranslated)
Rosjanie coraz dotkliwiej odczuwają skutki trwającej na Ukrainie wojny, teraz również poprzez wzrost cen wódki i bimbru. Rząd podniósł minimalną cenę na wódkę i ogranicza pokątny handel alkoholem. Bimber ma podrożeć nawet o jedną trzecią, kiedy Kreml zrealizuje zapowiedź wyznaczenia oficjalnej ceny cukru.

Po podniesieniu urzędowych cen wódki, w Rosji policja prowadzi akcje wymierzone w producentów bimbru.

- „Władze Rosji szukają pieniędzy na prowadzenie wojny w podnoszeniu opłat alkoholowych. Aby tych środków było więcej, podejmują działania ograniczające olbrzymi rynek produkcji nielegalnego alkoholu. Oba działania wpływają na wzrost cen zarówno wódki, jak i samogonu”

- mówi w rozmowie z Wirtualną Polską ekspert rynku alkoholowego Witold Franczak.

Zauważa przy tym, że dla mieszkającego na prowincji Rosjanina „jest to gorsze niż większość sankcji gospodarczych nałożonych na kraj”.

Ekspert wskazuje, że nielegalny alkohol w Rosji pochodzi albo z rozcieńczania spirytusu przeznaczone na użytek szpitali i weterynarzy, albo z pędzenia destylatów z cukru. Tymczasem rząd przygotowuje zmiany w prawie. Jedna z nich przewiduje obowiązek posiadania licencji na zakup alkoholu medycznego. Druga natomiast wprowadzenie regulowanej ceny cukru i ograniczeń na rynku hurtowym.

Specjalizujący się w analizie biznesowych informacji z Rosji Paweł Jezowski wskazuje na Twitterze, że ceny bimbru mogą wzrosnąć nawet o 30 proc.

Źródło: Wirtualna Polska

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej