Odlot

To nie żart! Giertych wzywa prezydenta do… opuszczenia urzędu

Poseł KO Roman Giertych nie rezygnuje ze swojej narracji na temat rzekomo nieważnych wyborów prezydenckich. Teraz nazywa Karola Nawrockiego „domniemanym prezydentem” i… wzywa go do opuszczenia urzędu.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Onet News)
Fot. Screenshot - YouTube (Onet News)
Poseł KO Roman Giertych nie rezygnuje ze swojej narracji na temat rzekomo nieważnych wyborów prezydenckich. Teraz nazywa Karola Nawrockiego „domniemanym prezydentem” i… wzywa go do opuszczenia urzędu.

Kiedy na organizowane przez siebie spotkanie prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zaprasza Karola Nawrockiego, a nie Donalda Tuska, politycy Platformy Obywatelskiej grzmią, że „za politykę międzynarodową odpowiada rząd”. Kiedy jednak Donald Tusk nie zostaje zaproszony na organizowane przez tzw. koalicję chętnych (z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem na czele) spotkanie z Donaldem Trumpem i Wołodymyrem Zełenskim – najpewniej z uwagi na swoje niedawne wypowiedzi na temat amerykańskiego przywódcy, ci sami politycy oskarżają o brak Polski przy stole… prezydenta Karola Nawrockiego. Taką absurdalną narrację podjął m.in. poseł Roman Giertych, który dodatkowo nazywa głowę państwa „domniemanym prezydentem”.

- „Początek działalności DPKN (Domniemanego Prezydenta Karola Nawrockiego) to wyrzucenie Polski z formatu najważniejszych światowych rozmów oraz potężny kopniak od Trumpa. Totalna kompromitacja. Panie Nawrocki, a może już przestałby Pan się puszyć i opuścił urząd, który zajął?”

- napisał polityk na X.com.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej