Odlot

To okazało się zbyt dużo nawet dla tłumacza… „Sabotaż” wystąpienia Hołowni

W mediach społecznościowych ogromną popularność zyskało nagranie kandydata Polski 2050 na prezydenta Szymona Hołowni z Częstochowy. Wszystko za sprawą tłumacza na język migowy, który wyraźnie zszokowany kreślonymi przez marszałka Sejmu scenariuszami, przez dłuższą chwilę nie był w stanie kontynuować swojej pracy.

2 min czytania
Fot. screenshot - X.com (@TGtarnogorski)
Fot. screenshot - X.com (@TGtarnogorski)
W mediach społecznościowych ogromną popularność zyskało nagranie kandydata Polski 2050 na prezydenta Szymona Hołowni z Częstochowy. Wszystko za sprawą tłumacza na język migowy, który wyraźnie zszokowany kreślonymi przez marszałka Sejmu scenariuszami, przez dłuższą chwilę nie był w stanie kontynuować swojej pracy.

Na opublikowanym przez portal tarnogorsi.info nagraniu widzimy, jak tłumacz przerywa tłumaczenie w momencie, kiedy Szymon Hołownia mówi o ewentualnym zdarzeniu uniemożliwiającym prezydentowi sprawowanie urzędu, po którym to właśnie Hołownia musiałby przejąć osoby głowy państwa.

- „Jeżeli dzisiaj ja jestem tym, który, gdyby nie daj Boże coś miałoby stać się panu prezydentowi, ma  przejąć zwierzchnictwo sił zbrojnych, to wyobraźcie sobie, czy pan Święczkowski zbierze ten Trybunał, czy najpierw będzie robił fochy, że nie dostają pensji, a może nie mają na ogrzewanie, a może ja robię zamach stanu, w związku z powyższym i tak nie można mi tego przekazać. Putin będzie czekał, aż to sobie ogarniemy?”

- pytała druga osoba w państwie, ale te słowa na język migowy nie zostały przetłumaczone.

Portal tarnogorski.info zapewnia, że nagranie jest autentyczne.  

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej