USA

Trump po zamachu: to niewiarygodne

Wczoraj miał miejsce nieudany zamach na Donalda Trumpa. Kilka godzin po zdarzeniu głos zabrał sam Trump.

1 min czytania
Fot. Gage Skidmore via Flickr CC 2.0
Fot. Gage Skidmore via Flickr CC 2.0
Wczoraj miał miejsce nieudany zamach na Donalda Trumpa. Kilka godzin po zdarzeniu głos zabrał sam Trump.

Trump został postrzelony w ucho w trakcie wiecu w Butler w stanie Pensylwania. Kandydatowi na prezydenta nic się nie stało, jednak śmierć w wyniku strzałów poniósł co najmniej jeden z uczestników wiecu. Zamachowiec – 20-latek z Pensylwanii – został zabity przez policyjnych snajperów.

Tuż po zamachu Trump został eskortowany w bezpieczne miejsce przez amerykańskie służby i ochroniarzy. Schodząc ze sceny, kandydat na prezydenta uniósł w górę pięść w geście tryumfu.

Prezydent Trump dziękuje organom ścigania i służbom ratunkowym za szybką akcję podczas tego haniebnego czynu. Ma się dobrze i jest badany w lokalnej placówce medycznej. Więcej szczegółów podamy wkrótce” – zapewnił w pierwszej kolejności rzecznik Trumpa Steven Cheung.

Kilka godzin po zamachu głos zabrał sam Trump za pośrednictwem swojego własnego portalu Truth Social.

„Pragnę złożyć kondolencje rodzinie osoby, która zginęła na wiecu, a także rodzinie innej osoby, która została ciężko ranna. To niewiarygodne, że coś takiego mogło zdarzyć się w naszym kraju. Na razie nic nie wiadomo o zamachowcu, który już nie żyje” – napisał Trump.

„Zostałem postrzelony kulą, która przebiła górną część prawego ucha. Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak, usłyszałem świst, strzały i od razu poczułem, jak kula przebija skórę. Było dużo krwawienia i wtedy zrozumiałem, co się dzieje” – dodał.

Źródło: CNN, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej