USA

Trump twardo wobec Mińska: Łukaszenka zagrożeniem dla bezpieczeństwa USA

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podjął decyzję o przedłużeniu krajowego stanu nadzwyczajnego wobec Białorusi, utrzymując w mocy środki prawne i sankcje wymierzone w reżim Aleksandra Łukaszenki. Jak wynika z dokumentu opublikowanego 12 czerwca w Federalnym Rejestrze USA, obecna polityka Mińska wciąż stanowi "niezwykłe i nadzwyczajne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego oraz interesów zagranicznych Stanów Zjednoczonych".

2 min czytania
Fot. The White House via Wikipedia, domena publiczna
Fot. The White House via Wikipedia, domena publiczna
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podjął decyzję o przedłużeniu krajowego stanu nadzwyczajnego wobec Białorusi, utrzymując w mocy środki prawne i sankcje wymierzone w reżim Aleksandra Łukaszenki. Jak wynika z dokumentu opublikowanego 12 czerwca w Federalnym Rejestrze USA, obecna polityka Mińska wciąż stanowi "niezwykłe i nadzwyczajne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego oraz interesów zagranicznych Stanów Zjednoczonych".

Stan nadzwyczajny, który obowiązuje od 2006 roku na mocy dekretu nr 13405 podpisanego przez George’a W. Busha, został po raz kolejny przedłużony. Pierwotnie dekret ten został wprowadzony w odpowiedzi na brutalne represje wobec opozycji, w tym skazanie na 5,5 roku więzienia byłego kandydata na prezydenta, Aleksandra Kazulina. Choć od tego czasu część objętych sankcjami osób opuściła swoje stanowiska, a niektórzy nawet kraj, reżim Łukaszenki utrzymuje autorytarny kurs.

W dokumencie rządu USA przypomniano także wydarzenia z sierpnia 2020 roku, kiedy to sfałszowane wybory prezydenckie doprowadziły do masowych protestów społecznych i brutalnych represji wobec obywateli. Władze Białorusi zarzucane są również o systematyczne łamanie praw człowieka, likwidowanie opozycji oraz organizacji społeczeństwa obywatelskiego, a także stwarzanie zagrożenia dla międzynarodowego transportu lotniczego – m.in. po uziemieniu samolotu Ryanair z Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie w 2021 roku.

Wśród osób pierwotnie objętych sankcjami znajdują się m.in.: Aleksander Łukaszenka, jego syn Wiktor, wysocy urzędnicy administracji, byli szefowie KGB, MSW i Centralnej Komisji Wyborczej. Choć część z nich nie pełni już funkcji państwowych, Waszyngton uznaje, że system represji i autorytaryzmu pozostał bez zmian, dlatego też nie ma podstaw do zniesienia ograniczeń.

Przedłużenie stanu nadzwyczajnego to kolejny sygnał, że USA nie zamierzają łagodzić kursu wobec władz w Mińsku. W oczach administracji Donalda Trumpa Białoruś pozostaje nie tylko regionalnym problemem, ale także aktywnym źródłem zagrożenia międzynarodowego, w tym dla interesów samego Waszyngtonu. Choć Łukaszenka traci lojalnych ludzi i balansuje między Rosją a Zachodem, polityka siły i represji nie uległa zmianie – co dla USA jest wystarczającym powodem, by utrzymać nacisk.

Źródło: radio svaboda, reuters, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej