Polityka

„Tu nie ma konkursów, to była moja decyzja”. Prezes PGE o zatrudnianiu menedżerów

„Tu nie ma konkursów, to była moja decyzja” – powiedział prezes PGE Dariusz Marzec, pytany przez dziennikarzy o zatrudnianie znajomych. Przekonywał też, że ceny prądu wcale nie rosną, tylko Polacy korzystają z większej ilości urządzeń. Szef państwowej spółki odpowiedzialnej za dostarczanie prądu do polskich domów przyznał przy tym, że… „sam ma kłopot” ze zrozumieniem struktury rachunku za prąd.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (PGE Polska Grupa Energetyczna)
Fot. screenshot - YouTube (PGE Polska Grupa Energetyczna)
„Tu nie ma konkursów, to była moja decyzja” – powiedział prezes PGE Dariusz Marzec, pytany przez dziennikarzy o zatrudnianie znajomych. Przekonywał też, że ceny prądu wcale nie rosną, tylko Polacy korzystają z większej ilości urządzeń. Szef państwowej spółki odpowiedzialnej za dostarczanie prądu do polskich domów przyznał przy tym, że… „sam ma kłopot” ze zrozumieniem struktury rachunku za prąd.

Wywiad, którego Dariusz Marzec udzielił Wirtualnej Polsce, jest gotowym scenariuszem na kabaret. Problem w tym, że Marzec nie jest komikiem, a prezesem Polskiej Grupy Energetycznej i decyduje m.in. o zatrudnianiu menedżerów w tej spółce. Dziennikarze pytali go, czy na takie decyzje mają wpływ jego prywatne znajomości.

- „Wytłumaczę coś. Wybranych menedżerów zatrudniłem, oceniając ich życiorys, kwalifikacje, przeprowadzając rozmowę kwalifikacyjną. Tu nie ma konkursów, to była moja decyzja”

- oświadczył.

Marzec był pytany m.in. o awanse syna i synowej prezesa PGE GiEK SA. Jacka Kaczorowskiego.

- „Podsumowując, prezesem spółki w grupie kapitałowej PGE zostaje w 2024 roku Jacek Kaczorowski, już pod jego rządami awanse otrzymują jego syn i synowa. Nepotyzmu nie ma.”

- podsumowali wcześniejszą wypowiedź prezesa prowadzący rozmowę Paweł Figurski i Patryk Słowik.

- „Nie ma. Awanse odbyły się z zachowaniem wszystkich procedur obowiązujących w spółce PGE GiEK S.A. Dodatkowo zgodnie z wewnętrznymi procedurami procesy zostały zweryfikowane przez radę nadzorczą tej spółki, która potwierdziła, że odbywały się one w sposób prawidłowy.”

- przekonywał Marzec.

Prezes PGE były też pytany o rosnące ceny prądu. Przekonywał, że w rzeczywistości ceny te nie rosną.

- „W domach jest coraz więcej urządzeń elektrycznych. Po prostu zużywamy więcej prądu, stąd może się brać wrażenie, że rachunki są coraz wyższe”

- stwierdził.

- „Czasem trudno jest zrozumieć strukturę rachunku za prąd. Sam mam z tym kłopot”

- dodał.

To stwierdzenie bardzo zaskoczyło dziennikarzy.

- „Naprawdę prezes giganta energetycznego też nie wie, co tam na tych rachunkach jest napisane?”

- dopytali.

- „Trochę wyolbrzymiłem, bo mogę wam to precyzyjnie opisać. Natomiast faktem jest, że na rachunkach jest bardzo dużo pozycji: opłata dystrybucyjna, opłata kogeneracyjna, opłata w certyfikatach i tak dalej. Ciężko się w tym połapać”

- wycofał się z wcześniejszych słów Marzec.

Źródło: Wirtualna Polska, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej