Polityka

Tusk odmawia debaty z Morawieckim. Czego się wystraszył?

Jak poinformował poseł PO Jan Grabiec, Donald Tusk odmówił udziału w debacie z Mateuszem Morawieckim na antenie TVP. Zaproszenie zostało przy tym określone mianem "desperackiego". Bohatersko odmawiając debaty, Tusk miał stwierdzić, że jest gotów na "prawdziwą debatę z prawdziwym liderem i na antenie prawdziwej telewizji". Co kryje się pod tymi określeniami - nie wiadomo.

2 min czytania
Fot.  European People's Party via Flickr CC 2.0
Fot. European People's Party via Flickr CC 2.0
Jak poinformował poseł PO Jan Grabiec, Donald Tusk odmówił udziału w debacie z Mateuszem Morawieckim na antenie TVP. Zaproszenie zostało przy tym określone mianem "desperackiego". Bohatersko odmawiając debaty, Tusk miał stwierdzić, że jest gotów na "prawdziwą debatę z prawdziwym liderem i na antenie prawdziwej telewizji". Co kryje się pod tymi określeniami - nie wiadomo.

"Dostaliśmy właśnie desperackie zaproszenie dla premiera Tuska do wieczornego programu TVP z udziałem premiera Morawieckiego" - napisał na Twitterze Grabiec.

"Donald Tusk jest gotów na debatę z prawdziwym liderem i prawdziwymi dziennikarzami w prawdziwej telewizji" - dodał Grabiec w swoim wpisie.

Zaproszenie dla Tuska dotyczyło programu „Strefa Starcia”, który jest emitowany na antenie TVP Info w każdą niedzielę o godz. 21.50.

Jak poinformował Michał Adamczyk z TVP, politycy PO od dłuższego czasu mają być zapraszani do wzięcia udziału w programie.

"Ktoś w TVP myślał, że Tusk przyjmie zaproszenie? Bez jaj, lata minęły od czasów, gdy był to sprawny polityk. Dziś, otoczony przez durnych klakierów, świadomy nędzy własnego programu, intelektualnie co najwyżej przeciętny, jest przerażony wizją konfrontacji z kimś spoza TVN i GW…" - odmowę wzięcia udziału w debacie skomentował Dawid Wildstein.

 

Źródło: twitter, media

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej