Polityka

Tusk uderza w „Solidarność”. Telus: Metody stanu wojennego

„Pamiętamy zresztą, jak wczesnej rządził Tusk, to przecież strzelano do górników i to nie było za komuny tylko teraz” – przypomina poseł Robert Telus, komentując stosunek premiera Donalda Tuska do protestujących rolników.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET, Donald Tusk - kanał oficjalny)
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET, Donald Tusk - kanał oficjalny)
„Pamiętamy zresztą, jak wczesnej rządził Tusk, to przecież strzelano do górników i to nie było za komuny tylko teraz” – przypomina poseł Robert Telus, komentując stosunek premiera Donalda Tuska do protestujących rolników.

Premier Donald Tusk został w czasie dzisiejszej konferencji prasowej zapytany o decyzję NSZZ „Solidarność” dot. dołączenia do protestu rolników.

- „Mam wrażenie, że rolnicza Solidarność była aktywna od początku w tych protestach, więc nie musi dołączać. Chyba zawsze była obecna we wszystkich akcjach protestacyjnych”

- powiedział z wyraźną drwiną szef rządu.

Do jego wypowiedzi odniósł się w rozmowie z portalem wPolityce.pl b. minister rolnictwa Robert Telus, który przypomniał, że wcześniej Solidarność robotnicza łączyła siły z Solidarnością rolniczą w stanie wojennym.

- „Solidarność RI to jest jeden z najstarszych związków zawodowych w Polsce. To związek, który walczył o demokrację w Polsce. Dla mnie to jest niepojęte, że komuś się on nie podoba. Teraz Solidarność RI podpisała porozumienie z Solidarnością robotniczą, czyli tak jak w czasach stanu wojennego i wcześniej ta współpraca była i jest. Dlaczego wspinam stan wojenny. Tez rząd został zaprzysiężony 13 grudnia, a ta data kojarzy nam się zawsze ze stanem wojennym i z działaniami, które podejmuje ten rząd. Wystarczy przypomnieć wejście do TVP o 3 nad ranem. To są metody ze stanu wojennego”

- powiedział.

- „Pamiętamy zresztą, jak wczesnej rządził Tusk, to przecież strzelano do górników i to nie było za komuny tylko teraz”

- dodał.

Dopiero jutro premier spotka się z rolnikami. Wcześniej, mimo wielu takich apeli, spotkania unikał.

- „Donald Tusk lekceważy rolników. Przede wszystkim jednak lekceważy to co jest dla nas wszystkich najważniejsze czyli bezpieczeństwo żywnościowe. Jest równie ważne jak bezpieczeństwo militarne, bo i żołnierze muszą mieć żywność”

- podsumował jego postawę poseł Telus.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej